15.10.2025, 17:44 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2025, 17:45 przez Lyssa Dolohov.)
- Pytasz bo nie umiesz czytać czy po prostu umknęło ci to w edukacji? - zapytała bez mrugnięcia okiem, celowo nie dopuszczając w jej słowach możliwości, że było to po prawdzie retoryczne pytanie. Uśmiechnęła się lekko i bez większych emocji, bo to nie było tak że się nudziła. To było zwykłe, normalne spotkanie w jakiejś obtłuszczonym barze, co ją ani grzało ani ziębiło. Fajerwerków jednak tutaj nigdzie nie było.
Lyssa pokręciła nieco nosem na tę nieszczęsną żabcię, bo miała przecież imię i po coś ono istniało we wszechświecie, ale nie powiedziała nic, kiwając tylko ugodowo głową na jego zapewniania, że gdyby tylko chciał to by potrafił. Jasne, śpiewka stara jak świat.
Spojrzała jednak na niego, jak na trędowatego, kiedy wyciągnął do niej ręce, nie mając zamiaru korzystać z jego nagle nabytej szarmanckości czy nawet zainteresowania. Ostatni raz zaciągnęła się papierosem, dogaszając go w jego szklance, po czym upiła jeszcze parę łyków swojego piwa. Nie skończyła go, ale nie zamierzała teraz zerować całej reszty.
- Wiesz, w momencie kiedy dodajesz takie teksty, to dopiero wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie będzie na odwrót. Idzie ci więc świetnie - ale mimo tego i lekkiego, drwiącego uśmiechu, podniosła się ze swojego miejsca, dając znać że nie ma nic przeciwko. - Po spróbowaniu normalnego angielskiego jedzenia, chyba niewiele rzeczy mnie przerośnie. To gdzie chcesz iść?
Lyssa pokręciła nieco nosem na tę nieszczęsną żabcię, bo miała przecież imię i po coś ono istniało we wszechświecie, ale nie powiedziała nic, kiwając tylko ugodowo głową na jego zapewniania, że gdyby tylko chciał to by potrafił. Jasne, śpiewka stara jak świat.
Spojrzała jednak na niego, jak na trędowatego, kiedy wyciągnął do niej ręce, nie mając zamiaru korzystać z jego nagle nabytej szarmanckości czy nawet zainteresowania. Ostatni raz zaciągnęła się papierosem, dogaszając go w jego szklance, po czym upiła jeszcze parę łyków swojego piwa. Nie skończyła go, ale nie zamierzała teraz zerować całej reszty.
- Wiesz, w momencie kiedy dodajesz takie teksty, to dopiero wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie będzie na odwrót. Idzie ci więc świetnie - ale mimo tego i lekkiego, drwiącego uśmiechu, podniosła się ze swojego miejsca, dając znać że nie ma nic przeciwko. - Po spróbowaniu normalnego angielskiego jedzenia, chyba niewiele rzeczy mnie przerośnie. To gdzie chcesz iść?
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.