• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[21.09, ranek] Auntie, I'm scared

[21.09, ranek] Auntie, I'm scared
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
15.10.2025, 18:44  ✶  
Gabinet Phillipy


Brenna nienawidziła kilku rzeczy – śmierciożercy rzecz jasna otwierali listę. Ale całkiem wysoko na niej znajdowały się także grzebanie jej w głowie. Hipnoza, leglimencja, wszystkie inne formy magii, które wpływały na wspomnienia, myśli, uczucia, wywoływały w niej natychmiastową niechęć. Ale równie mocno nienawidziła czuć się bezużyteczna, a teraz taka była.

Gdy zbliżała się za bardzo do ognia, odczuwała strach.

Gdy czasem po prostu widziała ogień, zaczynała mieć halucynacje. Zdawało się jej, że coś się zbliża.

W tym stanie nie nadawała się do walki. Nie nadawała się też do widmowidzenia – za pierwszym razem, gdy próbowała go po Spalonej, nie dała rady nawet stanąć w kręgu. Za drugim razem spanikowała, gdzieś przy kolejnej zwymiotowała z nerwów… aż w końcu musiała się poddać. Jej sny były pełne ognia, a na jawie nie mogła zbliżać się do kominków i odwracała odruchowo wzrok, gdy ktoś zapalał świeczki. W Mungu nie uzyskała pomocy, nie była to więc pewnie klątwa, przynajmniej nie typowa… a coś innego. Napisała list do pewnej hipnotyzerki, ale zwidy, które nadeszły potem sprawiły, że świetnie, ona tę niechęć do hipnozy wkłada do kosza, może pójść do dwóch specjalistów. Dopadła matki, wypytała o jej szkolną przyjaciółkę, czy przypadkiem nie zajmuje się takimi rzeczami, nie, mamo, skąd, nie jest aż tak źle, napisała liścik do Dory, z prośbą o lusterko, oddała to na wszelki wypadek krewnemu, drugie trzymając w kieszeni tak żeby ktoś wiedział, gdyby coś poszło nie tak… bo wprawdzie Brenna znała Philipę całe życie i traktowała ją jako Barclay, ale to nie koiło całkowicie paranoi Brenny, tylko podsyconej przez Spaloną Noc. W kieszeni miała też notatnik, w którym zapisała sobie parę rzeczy o Spalonej Nocy, bo może nie chciała pamiętać, nie mogła pamiętać, jeśli miała funkcjonować, ale jednocześnie… musiała wiedzieć, co dokładnie się wtedy działo.

I cóż, znalazła się w jej gabinecie. Uśmiechała się, jak zwykle, i gadała jak zwykle, chociaż wewnętrznie była kłębkiem nerwów na myśl o hipnozie.

– …mamy tutaj pełen pakiet, czyli nie podejdę bliżej do ognia, jak jest go więcej zaczynam panikować, i są zwidy, na przykład momentami zdaje mi się, że pomieszczenie płonie, ale ono wcale nie płonie. I tak przez pierwszą część Spalonej Nocy nie było tak źle, więc… więc pewnie to tkwi gdzieś nad ranem – zakończyła relacjonować, bardzo starając się trzymać dłonie grzecznie splecione na kolanach. Wiedziała, że jeśli się zapomni, to zacznie je nerwowo wyginać. – Nie przechodzi wcale z czasem, więc… więc chyba hipnoza to ostatnia możliwość.



!Trauma Ognia


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2523), Pan Losu (34), Philippa Barclay (2032)




Wiadomości w tym wątku
[21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 15.10.2025, 18:44
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Pan Losu - 15.10.2025, 18:44
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 15.10.2025, 19:10
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Philippa Barclay - 16.10.2025, 08:45
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 16.10.2025, 09:07
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Philippa Barclay - 16.10.2025, 11:01
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 16.10.2025, 11:15
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Philippa Barclay - 16.10.2025, 20:03
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 16.10.2025, 20:27
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Philippa Barclay - 16.10.2025, 20:58
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 16.10.2025, 21:09
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Philippa Barclay - 17.10.2025, 20:32
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 19.10.2025, 22:03
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Philippa Barclay - 20.10.2025, 17:38
RE: [21.09, ranek] Auntie, I'm scared - przez Brenna Longbottom - 21.10.2025, 09:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa