• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej.

[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej.
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#14
21.02.2023, 21:53  ✶  
Nie chciała być natrętna – to też już mu powiedziała. Że nie chciała, by te pytania odebrał, jakby robiła z niego jakiś obiekt badawczy. Nie chciała być też zbyt wścibska, dlatego też choć była cholernie ciekawa już od dawna, to nie pytała o to, kiedy i jak został przemieniony. Teraz po prostu… zapytała o jego rodzica, tego drugiego, bo temat sam wyszedł. Ale nie śmiała podpytywać dalej. To Sauriel sam pociągnął temat. I to dość niezapowiedzianie, przynajmniej dla panny Lestrange. Słuchała go z uwagą, nie patrząc na niego, lecz na swoje eliksiry i być może dlatego zdecydował się to wszystko powiedzieć. Obejrzała się przez ramię, kiedy był już przy końcu. Ze współczuciem w tych swoich ciemnych oczach. Och na Merlina, to było przecież takie… takie… p r z y k r e. Obrzydliwe. Łamiące serce i wiarę w ludzi.
- O ja pierdolę – nie przeklinała często. Prawdę mówiąc robiła to niezwykle rzadko, ale jakoś… wyrwało jej się. Nie było na to odpowiedniego komentarza. Jakoś każdy, wydawał się… nie dostatecznie… dobry. Albo pierzchały całkowicie. - Strasznie mi przykro – to też powiedziała bez większego pomyślunku, samo wyleciało. Nie wyobrażała sobie tego, ze własny rodzic może… Ha. Czyżby? Nie wyobrażała sobie? A z nią co, do cholery jasnej, robili? Oddawali ją wampirowi bez mrugnięcia okiem. Z początku była wściekła i zrezygnowana, teraz pogodzona i jak już wspomniałam, przestała na Sauriela patrzyć jako na kogoś niechcianego, więc w gruncie rzeczy nie było tak źle. Westchnęła i pokręciła głową – jak można być takim skurwysynem? Oto było właśnie to, czego obawiała się po swoich rodzicach w ramach buntu: jeśli nie chcesz być z nami, to nie możesz być też przeciwko nam, bo cię zniszczymy. Bez nas nie możesz żyć. Najwyraźniej Eryk był ulepiony z tej samej gliny.
- Tata? Tak. Tatę obchodzi tylko to, by miał swoją przestrzeń, miejsce na swoje kociołki i komu pomagać w Mungu. To Isabella pociąga za sznurki – kontrast było zresztą widać w tej jednej wypowiedzi. Nie „mama”, tylko Isabelle. Nie Alexander, tylko „tata”. - Jak byłam taka mała – tutaj odmierzyła ręką tak z połowę siebie - lubiłam patrzyć jak tata robi eliksiry. Chętnie mi pokazywał. Uśmiechał się wtedy do mnie. Isabelle… Dla niej liczyły i liczą się tylko efekty, nie jakieś głaskanie po główce czy czułe słówka. Z moją siostra robi teraz dokładnie to samo – uśmiechnęła się sztucznie, bo nie była z tego zadowolona. I choć jej ojciec może nie był najcieplejszym człowiekiem, ani ojcem roku, to z pewnością był tym łagodnym. I tym, który okazywał swoim dzieciom jakieś cieplejsze uczucia. Isabelle wyznawała „zimny chów”. Może wyniosła to z domu nauczycielskiego, gdzie lano ją za niepowodzenia linijką po palcach. Pieprzona służbistka, nic dziwnego że tak dobrze odnajdywała się wśród liczb Departamentu Skarbu. - Ci wydziedziczeni może – westchnęła. Piękna nagroda za asertywność: wykreślenie z rodziny. Victoria nie zwróciła większej uwagi na dobór słów Sauriela, biorąc pod uwagę wydźwięk ich rozmowy i tego w jakich warunkach się wychowywali.
Spojrzała na niego z takim wyrazem twarzy… Jakby mówiła „bitch, please”. Teraz szło to gładko, a wcześniej to tak się wysilał, że aż przyjmował te wszystkie złe wyrazy twarzy, że aż się gotował. To wymagało nieco więcej od siebie. Jak na przykład wtedy w Ministerstwie Magii, kiedy przyszedł razem z Erykiem. Mało brakowało, a dym mu by wtedy szedł z uszu i nosa.
- Porad prawnych, ha! – parsknęła. Sauriel nie wyglądał na żadnego… prawnika. Ale nie wyglądał też na kogoś, kto jest tak bystry jak był w rzeczywistości. - Mówiłam poważnie – dodała po chwili, już normalnym, łagodnym tonem, a nie ze śmieszkiem w tle. - Milusiego do głaskania? – powtórzyła za nim powoli, mając w głowie ich wczorajszy, niefortunny koniec spotkania. - Uważaj czego sobie życzysz - bo mogła mu sprezentować naprawdę różne milusie rzeczy do głaskania.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5717), Victoria Lestrange (6284)




Wiadomości w tym wątku
[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 08.02.2023, 13:53
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 08.02.2023, 20:04
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 08.02.2023, 21:11
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 08.02.2023, 22:22
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 10.02.2023, 15:19
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 11.02.2023, 01:41
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 11.02.2023, 23:00
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 13.02.2023, 00:24
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 14.02.2023, 23:19
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 15.02.2023, 17:41
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 18.02.2023, 11:44
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 21.02.2023, 01:01
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 21.02.2023, 18:47
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 21.02.2023, 21:53
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 23.02.2023, 23:12
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 25.02.2023, 16:15
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 27.02.2023, 13:12
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 27.02.2023, 18:50
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 28.02.2023, 10:15
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 28.02.2023, 18:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa