• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[13.02.1972] The ballad of Malfoy Family

[13.02.1972] The ballad of Malfoy Family
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#7
19.10.2025, 11:41  ✶  
Sięgnął ostrożnie po różdżkę Lorraine.
Dziwny był to zwyczaj pośród wil, by w rdzeniach umieszczać włosy przodkiń; czerpać magiczną moc od matek, babek, sióstr. Kobiet obleczonych w błogosławieństwo Bogini na ziemi.
Ale z drugiej strony zdawało mu się to tak logiczne. Jaka matka nie oddałaby dziecku kosmyka włosów? Twoja. Podszepnął życzliwie uśpiony głos podświadomości. Ale jej miłość zawsze była miłością kondycyjną. Tak jak dziecko bało się ojca, tak miłość do matki zawsze była ofiarna.

Bo jaka matka… Lorraine. Odpowiedział sam sobie na pytanie, które nie opuściło nawet jego myśli.
Przekręcił lekko głowę, żeby widzieć ją odrobinę lepiej. Nawet jeśli tylko majaczącą w kąciku oka. Była. Istniała. Żyła. Tak doskonała w swojej cielesności - gdzie boskość pochodzenia od mar i zjaw leśnych mieszała się z brzydkim człowieczeństwem. Niczego ludzie nie kochali bardziej niż niszczyć to co do nich nie należało; odbijać grzech na mlecznej skórze. Żadna rana, blizna czy siniak, nie czyniły kobiet bardziej ludzkimi niż macierzyństwo. Ale to nie krew połogu nadała baw ciału Lorraine. Nie uda, a dłonie miała brudne.
Przepraszam, że nie mogę dać Ci nic innego.- Powiedzia wtedy, gdy Frida odpoczywała skulona przy ciepłym piecu krematoryjnym, ubrana w jedną z tych starych sukieneczek Malfoy’ówny. Ale przecież nie było nic innego. Nic innego się tak naprawdę nie liczyło.

Wreszcie machnął różdżką w stronę kadzidełka ustawionego na blacie umywalki. Ciężki zapach waleriany i szałwii uniósł się w powietrzu; wypełnił niewielką przestrzeń łazienki; zmieszał się z parą wodną.
Jego dłoń powędrowała z powrotem do ghoulki. Ostrożnie odsunął splątane blond loki z twarzyczki dziecka, oparł ją wygodniej o swoje ramię, by mogła spróbować zapaść w swój półsen. Dziewczynka poruszyła się niemrawo, zacisnęła mocniej palce na przodzie jego szaty.
Nie potrzebowała nic więcej. Ale i on nie mógł dać jej nic więcej.

Więc przyciągnął zaklęciem stołek wepchnięty w kąt łazienki, żeby nie zawadzał. Kiedyś stary taborecik stał w prosektorium, uginając się pod zardzewiałymi kociołkami i probówkami, ale Frida nie sięgała jeszcze sama do umywalki. A to znacząco utrudniało rytuał jakimi było codzienne mycie ząbków tak żeby nie zalać całego pomieszczenia, siebie i mamy przy okazji.
Przesiadł się z chłodnej posadzki na stołek, tak by móc oprzeć łokieć o brzeg wanny. Czule pogłaskał Lorraine po policzku.
- Tylko nie zaśnij, moja słodka Ofelio.- Zaśmiał się miękko. Odgarnął srebrny kosmyk za ucho półwili. Jeden jej włos by uklękły narody. Tylko jeden. Powstrzymał się. - Myślę, że spodoba Ci się ta sztuka.
Zniżył głos do szeptu, bo Frida zaczęła powoli uspokajać się w jego ramionach.
- Nie jest tak dobra jak ta bajka o dwóch ptaszkach, ale… niewiele jej brakuje.
Może była w tych bzdurach wypisywanych przez “Mistrza Dołohova” jakaś namiastka prawdy? W końcu byłby gotowy oddać jej całą swoją duszę, więc połowa… Połowa nie była tak wielkim problemem.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (2988), Lorraine Malfoy (3395)




Wiadomości w tym wątku
[13.02.1972] The ballad of Malfoy Family - przez Baldwin Malfoy - 23.05.2025, 23:55
RE: [02.1972] The ballad of Malfoy Family - przez Lorraine Malfoy - 07.08.2025, 12:47
RE: [02.1972] The ballad of Malfoy Family - przez Baldwin Malfoy - 23.08.2025, 11:37
RE: [02.1972] The ballad of Malfoy Family - przez Lorraine Malfoy - 31.08.2025, 14:28
RE: [02.1972] The ballad of Malfoy Family - przez Baldwin Malfoy - 16.09.2025, 21:17
RE: [02.1972] The ballad of Malfoy Family - przez Lorraine Malfoy - 02.10.2025, 16:03
RE: [02.1972] The ballad of Malfoy Family - przez Baldwin Malfoy - 19.10.2025, 11:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa