21.10.2025, 02:11 ✶
jesienny moodboard z okazji miesiąca wróżb
Wzmianka o dziwnej runie nie była czymś normalnym, ale Dora nie mogła się powstrzymać, żeby nie czuć zwyczajnej ciekawości. No bo co to za tajemnicza runa? Może była jakaś przydatna, albo dało się ją jakoś rozwiązać? Nie zamierzała jednak przesadnie dociekać, z tego prostego powodu że zdawała się przede wszystkim szkodzić.
Pojawiły się w Zakątku już po kolacji, żeby postąpić zgodnie z zaleceniami pozostawionymi przez innych Zakonników. I żeby sprzątać. Dora dostała do ręki brzozową miotłę i po prawdzie to Brenna nie musiała jej aż tak instruować, co powinna z nią zrobić. Zamiatać od siebie, z odpowiednią intencją, ale też w taki sposób żeby nie wmiatać tej złej intencji do środka pokoju, ale żeby iść metodycznie od ścian i w kierunku progu - żeby wszystko znalazło się na zewnątrz, a nie zagnieździło po kątach.
- Dobrze, że przynajmniej odpowiada na wezwania, prawda? - zapytała, na moment przystając koło przyjaciółki, kiedy nadszedł czas by zmówić modlitwę. Pochyliła głowę i w ślad za Brenną zaczęła prosić Matkę o oczyszczenie nie tylko tego pomieszczenia, ale i całego domostwa - tak by przegnać lęgnącą się w nim, złą energię i klątwę, która wydawała się nad nim wisieć.
!Trauma Ognia
Wzmianka o dziwnej runie nie była czymś normalnym, ale Dora nie mogła się powstrzymać, żeby nie czuć zwyczajnej ciekawości. No bo co to za tajemnicza runa? Może była jakaś przydatna, albo dało się ją jakoś rozwiązać? Nie zamierzała jednak przesadnie dociekać, z tego prostego powodu że zdawała się przede wszystkim szkodzić.
Pojawiły się w Zakątku już po kolacji, żeby postąpić zgodnie z zaleceniami pozostawionymi przez innych Zakonników. I żeby sprzątać. Dora dostała do ręki brzozową miotłę i po prawdzie to Brenna nie musiała jej aż tak instruować, co powinna z nią zrobić. Zamiatać od siebie, z odpowiednią intencją, ale też w taki sposób żeby nie wmiatać tej złej intencji do środka pokoju, ale żeby iść metodycznie od ścian i w kierunku progu - żeby wszystko znalazło się na zewnątrz, a nie zagnieździło po kątach.
- Dobrze, że przynajmniej odpowiada na wezwania, prawda? - zapytała, na moment przystając koło przyjaciółki, kiedy nadszedł czas by zmówić modlitwę. Pochyliła głowę i w ślad za Brenną zaczęła prosić Matkę o oczyszczenie nie tylko tego pomieszczenia, ale i całego domostwa - tak by przegnać lęgnącą się w nim, złą energię i klątwę, która wydawała się nad nim wisieć.
!Trauma Ognia
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.