22.10.2025, 04:01 ✶
- No ale przecież ludzie się żenią i wychodzą za mąż za przyjaciół, prawda? Powiedziałabym nawet, że to preferowany sposób, a nie aranżowane małżeństwo? - uniosła zdziwiona brwi ku górze, wpatrując się w Mills intensywnie i z pewną konsternacją. - Ale skąd ty właściwie wiesz, że nie jesteś w jego typie, pytałaś? W sensie no wiesz, myślę że jakbyś w ogóle nie była w jego typie pod żadnym względem, to nawet nie byłby twoim przyjacielem, wiesz. Znaczy no nie mówię romantycznie, prawda, ale fajnie lubić ludzi z którymi się przebywa i odnajdywać w nich przyjemne dla nas walory? - fakt, że Millie powtórzyła więcej niż raz, że nie jest w jego typie, był co najmniej podejrzany, ale Dora nie miała zamiaru się tego wczepić, bo jej się wydawało że Moody to chyba się tego wstydzi jakby ten cały cykor to była jakaś niezwykle sprośna gra.
- Ale to wszystkie jego byłe dziewczyny, tak? Więc może się trochę wcześniej mylił? No przecież można się mylić, albo nie wiedzieć co się lubi. Z resztą, myślę że tu nie o wygląd tak dokładnie chodzi, wiesz. Znaczy no oczywiście, niektórzy patrzą na to, ale to nie najważniejsze - powiedziała Dora, cesarzowa związków i podrywów. - Jeśli Tommy tak bardzo źle śpi, to mu mogę dać Eliksir Słodkiego Snu, on sprawia że się dobrze wysypia, ale nie ma się snów - zmarszczyła groźnie brwi, bo tu chodziło o medyczne tematy. Mieli całkiem dobrą apteczkę pod tym względem. Znaczy tych rzeczy którymi nie trzeba było leczyć. - Ale jak to o co chodzi? No bo wy spędzacie tak dużo czasu razem i on u ciebie śpi i w ogóle. Znaczy ja nie mówię, że to spanie to coś złego, prawda? Śpicie ze sobą czy obok siebie, to mi nie robi różnicy, póki mogę się sama wyspać, no ale ogólnie to mi chodziło o to, że wydaje mi się że się całkiem dobrze dogadujecie, tak? I że jesteście, jak to ujęłaś, w swoim typie. Ja czytałam książki Millie, ja wiem jak działają takie rzeczy. Jedno łóżko to jeden z podstawowych motywów literatury romantycznej - Dora mogła nigdy nie być sama zakochana, albo ogólnie kochać ludzi w romantyczny sposób, ale swoje w życiu przeczytała. - Więc ja sobie myślę, że wy może jeszcze nie wiecie, że jesteście w swoim typie? No a co do Basiliusa, to ja mu bardzo chętnie wszystko pokażę - pokiwała głową i na moment zamilkła, ściągając na moment usta i troszkę się wycofując w tej rozmowie.
- Ja... nie wychodziłam nigdzie od wczoraj - powiedziała cicho, mimowolnie sięgając dłonią do klatki piersiowej. Tam gdzie miała wrażenie, że coś jej popękało. - Fajnie - zgodziła się, posyłając Moody nieśmiały uśmiech. Z pewną ulgą patrzyła, jak Millie wreszcie podnosi się z ziemi, bo uspokoiło to jej nerwy. - Baranek ładny. Ale z upartością mi się bardziej byk kojarzy. Baran jest bardziej energiczny i odważny, ale to ci bardzo pasuje. Ale jak myślisz o zmianie... hm... - przyłożyła w zastanowieniu palec do brody. - To nie jest takie potężne, ale Warkocz Bereniki? Ona poświęciła włosy, by jej mąż wrócił cały z wojny, ale ty poświęciłaś umysł, żeby Alastor wrócił cały z Beltane. Żeby dużo ludzi wróciło całych z Beltane.
- Ale to wszystkie jego byłe dziewczyny, tak? Więc może się trochę wcześniej mylił? No przecież można się mylić, albo nie wiedzieć co się lubi. Z resztą, myślę że tu nie o wygląd tak dokładnie chodzi, wiesz. Znaczy no oczywiście, niektórzy patrzą na to, ale to nie najważniejsze - powiedziała Dora, cesarzowa związków i podrywów. - Jeśli Tommy tak bardzo źle śpi, to mu mogę dać Eliksir Słodkiego Snu, on sprawia że się dobrze wysypia, ale nie ma się snów - zmarszczyła groźnie brwi, bo tu chodziło o medyczne tematy. Mieli całkiem dobrą apteczkę pod tym względem. Znaczy tych rzeczy którymi nie trzeba było leczyć. - Ale jak to o co chodzi? No bo wy spędzacie tak dużo czasu razem i on u ciebie śpi i w ogóle. Znaczy ja nie mówię, że to spanie to coś złego, prawda? Śpicie ze sobą czy obok siebie, to mi nie robi różnicy, póki mogę się sama wyspać, no ale ogólnie to mi chodziło o to, że wydaje mi się że się całkiem dobrze dogadujecie, tak? I że jesteście, jak to ujęłaś, w swoim typie. Ja czytałam książki Millie, ja wiem jak działają takie rzeczy. Jedno łóżko to jeden z podstawowych motywów literatury romantycznej - Dora mogła nigdy nie być sama zakochana, albo ogólnie kochać ludzi w romantyczny sposób, ale swoje w życiu przeczytała. - Więc ja sobie myślę, że wy może jeszcze nie wiecie, że jesteście w swoim typie? No a co do Basiliusa, to ja mu bardzo chętnie wszystko pokażę - pokiwała głową i na moment zamilkła, ściągając na moment usta i troszkę się wycofując w tej rozmowie.
- Ja... nie wychodziłam nigdzie od wczoraj - powiedziała cicho, mimowolnie sięgając dłonią do klatki piersiowej. Tam gdzie miała wrażenie, że coś jej popękało. - Fajnie - zgodziła się, posyłając Moody nieśmiały uśmiech. Z pewną ulgą patrzyła, jak Millie wreszcie podnosi się z ziemi, bo uspokoiło to jej nerwy. - Baranek ładny. Ale z upartością mi się bardziej byk kojarzy. Baran jest bardziej energiczny i odważny, ale to ci bardzo pasuje. Ale jak myślisz o zmianie... hm... - przyłożyła w zastanowieniu palec do brody. - To nie jest takie potężne, ale Warkocz Bereniki? Ona poświęciła włosy, by jej mąż wrócił cały z wojny, ale ty poświęciłaś umysł, żeby Alastor wrócił cały z Beltane. Żeby dużo ludzi wróciło całych z Beltane.
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.