• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller?

[02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller?
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#6
24.10.2025, 11:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2025, 11:07 przez Hannibal Selwyn.)  
Uśmiechnij się do którejś z tych dziewczyn, albo do chłopaków, i może coś na tym ugrasz…
Rozbawiony uśmiech Hannibala trafił w pierwszej kolejności do Jessiego. Oczywiście, że mógł poderwać losową osobę dowolnej płci, ale jednak z rzucaniem powłóczystych spojrzeń chłopcom w nieodpowiednich miejscach trzeba było uważać. Można było faktycznie ugrać romans, albo skandal, dwa optymalne w mniemaniu młodego aktora scenariusze… ale można było też zarobić w nos. Nie wspominając o innych, znacznie mniej przewidywalnych rezultatach… Żaden z obecnych przy stole mugoli jednakże nie wzbudził tego wieczoru jego zainteresowania, a poza tym przyszli tu na kulturalne koleżeńskie piwo, nie na podryw.

Widząc zaniepokojenie Jessiego na swoje słowa o kłopotach, machnął uspokajająco ręką.
- Przejściowe miały być, to nic takiego.
Tym niemniej, to była prawdziwa wróżba.

Wysoki nastolatek najprawdopodobniej nie miał nic przeciwko dalszym wróżbom i poznaniu przyszłości, a protest dotyczył jedynie obecności Hannibala w tejże. Trudno było mu się dziwić, pewnie postrzegał go jako konkurencję do wdzięków koleżanki. Selwyn miłosiernie postanowił oszczędzić parze dalszych krępujących chwil i skupił się na kolejnej wróżbie.
- Wygląda trochę jak wiadro… ale jak obrócisz do góry nogami, to bardziej jak fez - zmarszczył brwi. Jakoś podejrzanie mały ten kształt, jak na ilość przelanego wosku. Hannibal zerknął z powrotem do misy, ale nie, nie pływało w niej nic więcej. Wróżby jednak działały w najdziwniejszy sposób. Co, jeżeli nawet wykonane w tak chaotyczny sposób i w tak mało magicznym towarzystwie wciąż miały moc?

Spróbował przypomnieć sobie listę możliwych do wywróżenia symboli. Pamiętał, że było ich strasznie dużo, chyba ze dwieście, i swego czasu wykuł na blachę znaczenia wszystkich - ale zapomniał o nich czym prędzej, zaraz po zdaniu egzaminu.
Małe wiadro… a może kubeczek?
Natchnienie, jak to często bywa w przypadku artystów, przybrało kobiecą postać. Zawiesił w zamyśleniu wzrok na drobnej mugolce o ciemnych, kręconych włosach, której strój nosił silne znamiona własnej roboty. Miała na sobie jakąś szydełkową narzutkę z losowo dobranymi guzikami i naszyjnik przyozdobiony agrafkami i…
- Takie małe i nierówne, to wygląda jak naparstek! - powiedziała i jakby odpowiednia klapka otworzyła się w jego głowie, Hannibal przypomniał sobie znaczenie wróżby. Naparstek symbolizował zmiany w domu, przewrotnie nie precyzując, czy chodziło o przemeblowanie, zmianę składu osobowego rodziny, czy o co właściwie. Prychnął.
- Phi! Też mi wróżba!- powiedział cicho do Jessiego, nie chcąc się dzielić z tą - nijak niepasującą do naparstka - interpretacją.
Po Spalonej Nocy niemal każdego czekały zmiany w domu.

- Naparstek? Czy oznacza… - powiódł wzrokiem po zebranych, szukając jakiegoś efekciarskiego albo zabawnego wytłumaczenia - że podrze ci się ubranie? Wiesz, ja trochę umiem szyć jak coś…

Przyszła kolej na niego. Oddał Jessiemu klucz i podwinął rękawy koszuli z namaszczeniem, które wywołało chichot wśród zgromadzonych. Przypomniał sobie mgliście ceremonie, jakie odprawiał Anthony podczas wróżenia z fusów w Mabon. Czy wróżeniu z wosku też powinna towarzyszyć jakaś inkantacja? Nie miał pojęcia, a zresztą i tak nie za bardzo powinien się z takową wychylać. Ujął w dłoń tygielek i powolutku przelał wosk przez ucho klucza.
Jabłko, pomyślał, już nawet nie dla tego ewentualnego romansu, tylko po to, żeby zobaczyć minę Jessiego i móc oddać się odpowiednio barwnej intepretacji tego symbolu przed zgromadzoną wokół widownią. Niech to będzie jabłko!

Rzut Symbol 1d258 - 219
Telefon (kłopot z pamięcią)


Zanurzył rękę w wodzie i wyłowił kształt. Uniósł go, nie dbając o wodę ściekającą mu po przedramionach i wsiąkającą w rękawy koszuli.
To zdecydowanie nie wyglądało jak jabłko.

- Co to jest, kolejny czajnik?... Żelazko? - skrzywił się, rozczarowany.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (2633), Jessie Kelly (2587), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 19.10.2025, 00:38
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 21.10.2025, 16:06
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Pan Losu - 21.10.2025, 16:06
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 22.10.2025, 11:02
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 23.10.2025, 17:12
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 24.10.2025, 11:04
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 24.10.2025, 20:19
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 25.10.2025, 08:10
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 26.10.2025, 11:06
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 27.10.2025, 10:32
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 28.10.2025, 23:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa