• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
(30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa

(30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#12
24.10.2025, 21:21  ✶  
Nie drgnęła, miała w sobie coś z kamienia - z tych, które leżą na brzegu morza i nawet największe fale nie potrafią ich ruszyć, ja za to miałem wrażenie, że wystarczy podmuch, by mnie przewrócić, i nienawidziłem tego z całego serca, jakie jeszcze mi zostało.
- „Inwazyjne, ale konieczne.” - Powtórzyłem po niej, z lekkim przekąsem. Nie wyglądała na rozbawioną - ja też nie. - Ciekawy zestaw słów, bszmi tlochę, jak diagnoza s czasów, gdy ludzie leczyli szaleństwo lobotomią. - Mogłem się śmiać, ale zamiast tego poczułem znajomy ucisk w żołądku. Może dlatego, że miała rację - moja odmowa wcale nie była tak stanowcza, jak chciałbym, bo jeśli istniała choć cień szansy, że cokolwiek z tego bólu da się wyciszyć...
- Pamięś, kontlolę, cokolwiek ze mnie jeszcze zostało. - Spojrzałem na nią z ukosa, nie zamierzała mnie przekonywać, a jednak każde jej słowo działało jak drobny nacisk, jakby dotykała miejsc, o których wolałem nie pamiętać, gdy więc powiedziała: „Wiem, co robię”, uwierzyłem jej - nie dlatego, że byłem pewien, iż miała te właściwe kwalifikacje, tylko dlatego, że mówiła to z tym rodzajem spokojnej pewności, który był bardziej przerażający niż jakiekolwiek groźby. - A wblew pozolom, to wcale nie tak mało. - Uśmiechnąłem się blado, krzywo, bardziej z przyzwyczajenia niż z przekonania. W tym momencie zaczynałem mieć wrażenie, że ona już mnie w jakiś sposób czytała. - Zaleszy, kto definiuje „waliata”. - Nie wiedziałem, czy bardziej mnie drażnił jej ton, czy to, że miała rację. Stała tam naprzeciwko mnie z tym swoim przeklętym spokojem, jakby znała zakończenie, a ja dopiero próbowałem odgadnąć, o co w ogóle chodzi. Wciąż mówiła dalej, rzeczowo, spokojnie, jak ktoś, kto zbyt długo rozmawia z ludźmi pogubionymi we własnych głowach, słuchałem, a w środku czułem narastające napięcie, zwłaszcza na wspomnienie, że już dawno mogłaby mnie zahipnotyzować. No i ten brak ceny...
- Zazwyczaj, jak ktoś mówi takie szeszy, to kończę z długiem, któly nie ma kwoty, a to tlochę chujowo. - Westchnąłem ciężko, jak ktoś, kto już wie, że i tak przegrał. Nie powiedziałem tego z przekonaniem, raczej z rezygnacją, ona jednak uznała, że to wystarczająco dużo zgody, by przejść do następnego etapu, zatrzymała się tuż przede mną, była blisko - na tyle, że czułem zapach ziół i dymu w jej ubraniu, sięgnęła do szyi, odpięła cienki łańcuszek, a na jego końcu błysnęło to samo wahadełko, które teraz zaczynało krążyć w powietrzu, przez moment nie mogłem oderwać wzroku.
Wahadełko bujało się przed moimi oczami, z początku zbyt szybko, bym chciał za tym nadążać, potem ruch zwolnił, stał się płynny, rytmiczny, niepokojąco hipnotyczny. Nie odwróciłem spojrzenia, chociaż wszystko we mnie krzyczało, by to przerwać, mimo to, śledziłem ruch, bo w tym wahaniu ukryta była jakaś obietnica spokoju. Powierzchnia odbijała światło świecy w rytmie oddechu, deszcz za oknem uderzał o szybę coraz gęściej, jakby świat na zewnątrz przestał istnieć, a ja, mimo wszystkich obiekcji, poczułem, że gdzieś głęboko, bardzo głęboko coś zaczynało się rozluźniać - to właśnie mnie przeraziło najbardziej. Zamrugałem, raz, drugi.
- Wiesz, sze to wygląda jak scena z kiepskiego filmu? - Wymamrotałem, ale nie ruszyłem się z miejsca. - Zalaz zapytasz mnie, co widzę, a ja powiem: „Światło i mojego maltwego psa”.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4849), Pan Losu (58), Philippa Barclay (3984)




Wiadomości w tym wątku
(30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 22.10.2025, 23:22
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 23.10.2025, 10:02
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 23.10.2025, 13:43
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Pan Losu - 23.10.2025, 13:43
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 23.10.2025, 14:36
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 23.10.2025, 16:00
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 23.10.2025, 16:55
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 23.10.2025, 21:25
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 24.10.2025, 15:49
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 19:33
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 24.10.2025, 20:20
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 21:21
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 24.10.2025, 21:41
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 22:08
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 24.10.2025, 22:42
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Benjy Fenwick - 24.10.2025, 23:19
RE: (30.09.1972) Outrunning karma | Benjy, Philippa - przez Philippa Barclay - 25.10.2025, 21:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa