Musiała wierzyć w swoje metody. Czy było to bezpodstawne? Niektórym pewnie mogło się tak wydawać, jednak ona naprawdę wierzyła w sukces tego podejścia, jak ktokolwiek mógłby jej zaufać, gdyby sama nie była przekonana o tym, że to przyniesie sukces. Może dzisiaj nic nie szło po jej myśli, ale starała się myśleć że to była tylko próba, którą musiała przeżyć.
- Tylko z boku, i tylko wygląda podobnie, ale widzę, że znasz oba procesy. - Nie musiała więc silić się na jakieś głębsze porównania, czy tłumaczenia. Nie miała pojęcia kim był, skąd czerpał wiedzę, ale wydawało jej się, że jest dosyć mocno obyty i doświadczony, chociaż przecież nie mieli szansy rozmawiać na temat tego czym się właściwie zajmował. Mniejsza o to, to nie było w tej chwili istotne.
Westchnęła ciężko, gdy ponownie się odezwał. Lepiej byłoby, gdyby milczał. Nie podobało jej się to, w jaką stronę zmierzała ta konwersacja. - Nie łap mnie za słowa, to nie przyniesie niczego dobrego. - Postanowiła go uprzedzić, bo przecież chodziło o to, by mu pomóc. Nie mogła się rozpraszać rozmową, która niczego nie wnosiła, niczego nie zmieniała, a tylko powoli zaczynała ją irytować. Trafił się jej naprawdę trudny osobnik, ale to tylko powodowało, że jeszcze bardziej chciała osiągnąć sukces. Udowodnić mu, że wahadło naprawdę było w stanie wiele zmienić.
- Postaram się, aby tym razem nie było do dupy. - To mogła mu obiecać, patrząc na to, jak szły jej działania skończy się na tym, że wypuści go bez zapłaty, głupio byłoby jej o nią prosić po tym, jak kilka razy próbowałam wejść do głowy mężczyzny. Teraz sukces łączył się raczej z zachowaniem jej honoru.
Przewróciła oczami na komentarz o byłej żonie, nie potrzebowała słyszeć takich komentarzy, nie pomagało jej to wcale, postanowiła więc tego nie komentować. Zamiast tego ponownie zaczęła poruszać wahadełkiem, skoro jeszcze stąd nie wyszedł miała okazję się wykazać.
- Odpuść wreszcie, patrz na wahadełko, podążaj za nim wzrokiem. - Musiała próbować dalej, nie chciała wyjść na niekompetentną, nie gdy w grę wchodziła hipnoza, którą zawsze uważała za jedną ze swoich ulubionych dziedzin czarowania.
◉◉◉◉○ zauroczenie + przewaga - hipnoza
Sukces!
W końcu poczuła, że jej się udało. Mężczyzna zaczął podążać wzrokiem za wahadełkiem, przestał się odzywać - nareszcie. Mogła zająć się sprawą. Ulżyło jej, miała pewne obawy, że być może jej się nie uda, oczywiście bezpodstawne, ale nawet ktoś taki jak ona zaczynał wątpić, gdy musiał podjąć kilka prób. Trafił jej się ciężki przypadek, ale sobie z nim poradziła. - Oddychaj spokojnie, nie przejmuj się niczym. - Od tego zaczęła. Szybko jednak przeszła do dalszej części swojego zadania. - Zapomnij to, co wydarzyło się tamtej nocy, podczas pożarow, co powoduje strach, przez co się boisz. To się nie wydarzyło. - Nie chciała usuwać wszystkich wspomnień z tamtej nocy, tylko to, co było konieczne, aby ten dziwny stan do niego nie wracał. Gdy upewniła się, iż zrobiła co trzeba pstryknęła palcami, przestała poruszać wahadłem. Wrócił do niej. - Udało mi się. - Przynajmniej tak się jej wydawało.