• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence

[03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#11
26.10.2025, 23:52  ✶  
Wzruszyłem ramionami, jakby cała jej tyrada nie robiła na mnie żadnego wrażenia. Oczywiście - robiła, ale nie w ten sposób, w jaki Prudence Bletchley mogła tego oczekiwać. Słuchałem jej, rzecz jasna, lecz z zewnątrz z pewnością wyglądałem, jak ktoś, kto zdążył przywyknąć do znajomej melodii - poniekąd znałem te nuty, te pauzy, potrafiłem przewidzieć każdy takt. Im dłużej z nią obcowałem, tym bardziej czułem, że te dyskusje, jakie prowadziliśmy, nigdy nie miały być zwykłymi wymianami zdań, tylko raczej szkolnymi ćwiczeniami z obrony terytorium przed wejściem w inne życie, czymkolwiek ono było - na ogół, chociaż nie dziś, bawiło mnie to bardziej, niż powinno. Jej wzrok, zimny, oceniający, nieco z góry, zazwyczaj mnie rozśmieszał, lubiłem to w niej, chociaż oczywiście nigdy bym się do tego nie przyznał. Przechyliłem głowę, mierząc ją wzrokiem, trochę za długo, trochę za blisko.
- Uwielbiam, jak robisz z siebie ofiarę systemu. - Parsknąłem. Po chwili odwróciłem wzrok na horyzont, biorąc oddech - powietrze nad błoniami było zimne, niemal ostre, myśl o liście wróciła nagle, jak cień za plecami, ale na razie przysunąłem ją gdzieś na bok. - Tak wygodnie jest kryć się za kartką z notatkami i mówić o cierpieniu innych, kiedy tak naprawdę jedyne, czego chcesz, to spokój w swojej mysiej norce. Cóż za heroizm. - Wypuściłem dym, czysto manifestacyjnie - tak, żeby leciał jej prosto pod nos. Nie dlatego, że tego potrzebowałem, raczej dlatego, że chciałem, żeby poczuła dyskomfort. Prue nie rozumiała mojego świata, zresztą, nie chciałem, żeby go rozumiała. W odległej przeszłości, dawno temu, kiedyś może tak, ale teraz? Teraz już nie. Na teraz miałem inne przyjemności - prowokowanie, obserwowanie, celowanie w miejsce, które było najłatwiej zranić. Szkoda tylko, że i ona posiadła tę umiejętność. To „Rooky” było jak igła wbita pod paznokieć, nawet jeśli próbowałem tego nie okazywać.
- Gniew to luksus, na który mnie stać. - Odpowiedziałem cicho, z tą samą pozorną lekkością, z jaką pewnie wyobrażała sobie, że mój ojciec podpisywał czeki. - Zresztą, Prudy, jeżeli ten murek to to twoje „szkolne mienie”, to naprawdę musisz ustawić swoje priorytety. W zasadzie to powinienem dostać medal za ujawnienie poważnych usterek infrastrukturalnych szkoły, bo sam się rozpada. - Uśmiechnąłem się szerzej. Wiedziałem, że to ją wkurzy. Widziałem już wcześniej, jak jej oczy błysnęły tą iskrą, którą zwykle rezerwowała dla momentów, gdy naprawdę chciała kogoś udusić. Idealnie. - Poza tym, cóż, nie każdy potrafi wyglądać dobrze, gdy traci panowanie nad sobą. Ja mogę sobie na to pozwolić, na wiele rzeczy mogę sobie pozwolić, ale to już dobrze wiesz, prawda? - Nie potrzebowałem odpowiedzi, tak samo, jak nie musiałem jeszcze mocniej podkreślać tego, że jej sugestie podzielenia się moimi wykroczeniami z kimś, kto mógłby mi namieszać w życiu, spływały po mnie, jak woda po kaczce. - Świetnie, wpisuj, moja droga. Notuj, kreśl, archiwizuj moje rzekome zbrodnie. - Uniosłem brew, przechylając głowę w jej stronę. - Smacznego retuszu faktów. - Byłem ciekaw, jak daleko się posunie - zawsze byłem ciekaw, chciałem wiedzieć, gdzie kończyły się jej sztywne moralne zasady, a zaczynała prawda o tym, że i ona potrafiła być paskudna, naprawdę paskudna, perfidna i pozbawiona kręgosłupa, którym tak bardzo się szczyciła. Ludzie tacy jak ona rzadko dawali się złapać bez maski, a jednak czasem się zdarzało. Lubiłem obserwować te rzadkie momenty, kiedy ktoś zostawiał rysy na gładkiej, starannie nakładanej otoczce swojego wizerunku.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (3831), Prudence Fenwick (3676)




Wiadomości w tym wątku
[03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 25.10.2025, 18:30
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.10.2025, 21:51
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 25.10.2025, 22:11
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.10.2025, 22:39
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 25.10.2025, 23:27
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.10.2025, 23:56
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.10.2025, 00:30
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 26.10.2025, 13:03
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.10.2025, 14:12
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 26.10.2025, 22:30
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 26.10.2025, 23:52
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 27.10.2025, 10:30
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 27.10.2025, 11:26
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 27.10.2025, 14:24
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Benjy Fenwick - 27.10.2025, 15:35
RE: [03.1959] Your heart Is a haunted house | Aloysius, Prudence - przez Prudence Fenwick - 28.10.2025, 10:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa