29.10.2025, 11:37 ✶
Rodolphus spojrzał na Nicholasa uważnie. Czy spotkanie z dementorem przebiegłoby po jego myśli? Czy miał jeszcze jakiekolwiek miłe wspomnienia do obrony? Lub czy miał uczucia, strach i rozpacz, którymi mógłby się nakarmić dementor? Rozważał przez chwilę dwa scenariusze, ale każdy jeden wydał mu się tak samo nieprawdopodobny.
- Oby nie za szybko, wolałbym odwiedzać cię w przyjemniejszych okolicznościach niż w Azkabanie - rzucił, unosząc kubek z herbatą. Dmuchnął na taflę, pozwalając by ta zmarszczyła się lekko pod wpływem powietrza. Milczał, pozwalając by cisza wypełniła pomieszczenie. Nawet papierowy dementorek dał za wygraną i schował się w domku, rezygnując na moment z dokuczania im.
Gdy Nick wspomniał o siostrze, uniósł na niego spojrzenie. Pozwolił mu dokończyć swoją wypowiedź, zarówno tę o wiosce i lesie, jak i o jego problemach zdrowotnych. Kiwnął głową na znak, że się zgadza.
- Kobiety potrafią być uparte tylko po to, by pokazywać że są silne. Ignorują tym samym niebezpieczeństwo - ostrożnie wziął łyk ciepłego napoju. Coś o tym wiedział: sam nie miał sióstr, ale kuzynki wystarczały mu z nawiązką. - Jak rozumiem nie przeszkadza jej mieszkanie w pobliżu mugoli? I co się stało z jej domem?
Był po prostu ciekawy, czemu tak nagle miała zmienić miejsce zamieszkania. Nie znał jego siostry, w zasadzie to nigdy o niej nie rozmawiali. Nie wiedział, jaka była - jaki miała charakter, jakie miała poglądy. Podejrzewał, że podobne do Nicholasa, ale nie wysnuwał zbyt szybko tej teorii.
- I czy masz już coś na oku? - Miał wolny wieczór, wolne kolejne dni - nie miał problemu, by mu pomóc, chociażby teraz. - Blisko lasu… To dość niecodzienna prośba.
Dodał jeszcze. Czy siostra Nicholasa była grzybiarką, czy o co chodziło z tym lasem?
@Nicholas Travers
- Oby nie za szybko, wolałbym odwiedzać cię w przyjemniejszych okolicznościach niż w Azkabanie - rzucił, unosząc kubek z herbatą. Dmuchnął na taflę, pozwalając by ta zmarszczyła się lekko pod wpływem powietrza. Milczał, pozwalając by cisza wypełniła pomieszczenie. Nawet papierowy dementorek dał za wygraną i schował się w domku, rezygnując na moment z dokuczania im.
Gdy Nick wspomniał o siostrze, uniósł na niego spojrzenie. Pozwolił mu dokończyć swoją wypowiedź, zarówno tę o wiosce i lesie, jak i o jego problemach zdrowotnych. Kiwnął głową na znak, że się zgadza.
- Kobiety potrafią być uparte tylko po to, by pokazywać że są silne. Ignorują tym samym niebezpieczeństwo - ostrożnie wziął łyk ciepłego napoju. Coś o tym wiedział: sam nie miał sióstr, ale kuzynki wystarczały mu z nawiązką. - Jak rozumiem nie przeszkadza jej mieszkanie w pobliżu mugoli? I co się stało z jej domem?
Był po prostu ciekawy, czemu tak nagle miała zmienić miejsce zamieszkania. Nie znał jego siostry, w zasadzie to nigdy o niej nie rozmawiali. Nie wiedział, jaka była - jaki miała charakter, jakie miała poglądy. Podejrzewał, że podobne do Nicholasa, ale nie wysnuwał zbyt szybko tej teorii.
- I czy masz już coś na oku? - Miał wolny wieczór, wolne kolejne dni - nie miał problemu, by mu pomóc, chociażby teraz. - Blisko lasu… To dość niecodzienna prośba.
Dodał jeszcze. Czy siostra Nicholasa była grzybiarką, czy o co chodziło z tym lasem?
@Nicholas Travers