- Być może tak się to skończy, ale możemy chyba interesować się tą sprawą. - Podpytać, czy faktycznie została doprowadzona do końca, czy zupełnie zignorowana. Tyle złego się ostatnio działo, że nieco obawiała się, że nikt nie będzie chciał tracić czasu na takie rzeczy, co właściwie było uzasadnione. Cóż, do pewnych rzeczy trzeba było przywyknąć.
- Oni będą to kontynuować. - Nie sądziła, że spotkanie funkcjonariuszek nauczy te dzieciaki czegokolwiek, nie wyglądali jakby się tym zbytnio przejmowali, po prostu zwinęli manatki i zniknęli.
- Jest dużo możliwości, faktycznie musimy napisać raport, aby ktoś się tym zajął. - Nie wydawało jej się jednak, że łatwo przyjdzie odnalezienie tych chłopaków, większość dzieciaków przecież wyglądała podobnie, nie podzieliła się jednak tą myślą, bo warto było próbować. Być może akurat jakimś cudem uda im się coś z tym zrobić.
- Jasne. - Miały tego dnia jeszcze sporo do zrobienia, więc szkoda było marnować czas na dalsze instrukcje. Ruszyły w stronę budynku, przez który w ogóle się tutaj znalazły.