01.11.2025, 15:43 ✶
– Ale ja już powiedziałem wszystko co wiem... – umilkł. Ostatecznie argument kobiety o tym, że lepiej było nie prowadzić tej rozmowy na korytarzu zdawał się mieć bardzo dużo sensu. Chłopaczek jeszcze raz kilkukrotnie rozejrzał się po jeszcze pustej przestrzeni, po czym przymknął drzwi by zdjąć łańcuch i wpuścił zakonowych śledczych do środka.
Mieszkanie było... opustoszałe. Małe, dwupokojowe lokum zdawało się świecić pustkami. Tu i ówdzie wisiały zdjęcia, choć przetrzebione - najwidoczniej zabrano te które były dla właścicieli najważniejsze. Przy sofie na której leżał pojedynczy koc stała niewielka walizka.
Mężczyzna zamknął za wami drzwi, nie był w stanie patrzeć w Waszą stronę i ogólnie widać było że czuje się bardzo, bardzo, bardzo niekomfortowo z tą sytuacją.
– Ja nic nie wiem. Nic nie pamiętam. Nic nie wiedziałem. Nie chcę nawet wiedzieć o kogo chodzi a w Spaloną Noc nie było mnie w ogóle w Londynie. Ani mnie, ani mojego brata. – wymamrotał.
Mieszkanie było... opustoszałe. Małe, dwupokojowe lokum zdawało się świecić pustkami. Tu i ówdzie wisiały zdjęcia, choć przetrzebione - najwidoczniej zabrano te które były dla właścicieli najważniejsze. Przy sofie na której leżał pojedynczy koc stała niewielka walizka.
Mężczyzna zamknął za wami drzwi, nie był w stanie patrzeć w Waszą stronę i ogólnie widać było że czuje się bardzo, bardzo, bardzo niekomfortowo z tą sytuacją.
– Ja nic nie wiem. Nic nie pamiętam. Nic nie wiedziałem. Nie chcę nawet wiedzieć o kogo chodzi a w Spaloną Noc nie było mnie w ogóle w Londynie. Ani mnie, ani mojego brata. – wymamrotał.
aura