• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[9.10.72] Kuźnia | Hjalmar x Pandora

[9.10.72] Kuźnia | Hjalmar x Pandora
Czarodziej
“People will forget what you said and what you did, but people will never forget how you made them feel.”
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Wiecznie uśmiechnięta dziewczyna o dużych, czekoladowych oczach i dołeczkach w polikach. Ma niecały metr siedemdziesiąt wzrostu oraz szczupłą, względnie wysportowaną sylwetkę. Wyróżnia się charakterystyczną dla Turcji urodą na Londyńskich ulicach — ciemniejszą karnacją, długimi i gęstymi włosami, ciemnymi rzęsami. Zwykle odstaje ubiorem i zachowaniem od typowo angielskich dziewcząt. Mówi dużo i wyraźnie, ale gdy wpada w słowotoki, czasem przebija się odrobina akcentu. Jest bardzo bezpośrednia, uwielbia się śmiać.

Pandora Prewett
#1
05.11.2025, 23:02  ✶  
Dzień się dobrze nie zaczął, ale wyjątkowo nie mogła docenić słońca wychodzącego zza horyzontu, które rozświetliło skale dramatu i tragedii na Londyńskich ulicach. Była zirytowana bezsilnością, przerażona zniszczeniami, stosami spalonych ciał i krzykiem ludzi, który wciąż rozbrzmiewał dookoła. Żaden ptak nie odważył się latać nad pokrytym dymem miastem, w którym wciąż było gorąco. Przetarła wierzchem dłoni twarz, siedząc na chodniku z butelką wody w dłoni. Większość nocy pracowała, pomagając tyle, ile mogła ze swoimi mechanicznymi zabawkami, narzędziami i galeonami. Pieniądze nie miały teraz znaczenia, gdy ludzie tracili wszystko. Wymieniła z Hjalmarem listy, ale to było wciąż za mało, miała nieodparte wrażenie, że jak sama nie upewni się, że wszystko było z nim dobrze, to nie będzie mogła w to uwierzyć. Zrobiła kilka łyków, wrzucając butelkę do przewieszonej przez ramię torby i wstała, otrzepując pokryte sadzą i popiołem, poniszczone ubranie. Była brudna, włosy miała poklejone, a kilka zadrapań czy poparzeń zdobiło jej skórę, ale nawet ich nie czuła. Rozejrzała się dookoła, podchodząc do grupy z którą działała i wytłumaczyła, że potrzebuje na chwilę opuścić ulice, aby sprawdzić własną rodzinę i sugerując, że oni powinni zrobić podobnie.

Nie minęło dużo czasu, gdy trzask przed budynkiem oznajmił jej przebycie. Rozejrzała się dookoła, zaskoczona, jak było tu cicho na tle tego, co działo się w stolicy. Gdy spojrzenie brązowych oczu napotkało kuźnie, przeszedł ją dreszcz, a żołądek skurczył się nieco, chcąc zawinąć w kłębek. Myśl, że mogło coś mu się stać lub jego rodzinie, była przerażająca. I tak, jak zwykle wpadała mu bez zapowiedzi do pracy, mając ze sobą kanapki i kawę lub herbatę, często poranną gazetę, tak dzisiejszego poranka wpadła z niepewnością i strachem w spojrzeniu. Pandora miała to do siebie, że zawsze łatwo było odczytać jej emocje, gdy działo się coś ważnego i prawdziwego. Dobrze grała w pokera, ale wtedy wiedziała, że musi zachować kamienną twarz, chociaż i tak zwykle przegrywała z innymi przedstawicielami swojej rodziny.
- Hjalmar? - jej głos rozniósł się echem po pomieszczeniu, nieco drżący, co było irracjonalne, bo przecież miała od niego list i wiedziała, że wszystko było dobrze, a jednak nie mogła nic na to poradzić. Do środka przez brak okien wdzierał się przyjemny, nie śmierdzący aż tak, powiew wiatru. Zrzuciła torbę na blat, przy którym przyjmował klientów i obeszła go, kierując się na zaplecze. Pewnie był zajęty, znając go, pomagał całą noc i już próbował naprawiać szkody.
Uśmiechnęła się miękko, ciepło, na widok znajomych pleców i sylwetki, która wyłoniła się w drugim pomieszczeniu, gdy tylko stanęła w jego progu. Nie mogła jednak stać zbyt długo, nogi same ją niosły w jego kierunku, a kilka sekund później już obejmowała go mocno w talii, przytulając głowę do jego pleców. Palce brunetki kurczowo zaciskały się na materiale jego koszuli, a ona odetchnęła głębiej, znacznie spokojniejsza, bo chyba zawsze jej w tym pomagał. - Musiałam Cię zobaczyć. No wiesz, na własne oczy.
Wyjaśniła cicho, wzruszając delikatnie ramionami. Gdy tak tkwiła w bezruchu, mając go obok, dopiero poczuła, jak długa i ciężka to była noc, jak bardzo śmierdzą jej włosy spalenizną i jak miło byłoby zrobić sobie drzemkę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hjalmar Nordgersim (1194), Pandora Prewett (1117)




Wiadomości w tym wątku
[9.10.72] Kuźnia | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 05.11.2025, 23:02
RE: [9.10.72] Kuźnia | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 18.11.2025, 00:23
RE: [9.10.72] Kuźnia | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 03.12.2025, 20:37
RE: [9.10.72] Kuźnia | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 16.01.2026, 00:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa