• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem?

[08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem?
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
07.11.2025, 10:10  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2025, 10:14 przez Brenna Longbottom.)  
Brenna, wyjątkowo, nie zwracała uwagi na oznaki pozostałe po Spalonej Nocy na mugolskich budynkach i nie tylko dlatego, że niemagiczny Londyn ucierpiał mniej niż Pokątna i Horyzontalna. Tu i ówdzie, gdyby zadarła głowę w górę, mogłaby pewnie dostrzec nadpalone dachy czy wybite okna… ale skupiała się na ulicach, poszukując kogoś, kogo rozpozna.
Plan był prosty, i miał dwie wersje. Pierwsza, optymalna – Lovegooda tu nie ma, Brenna westchnie w duchu, że jest idiotką, i teleportuje się z jakiegoś ciemnego zaułka powrotem do pracy, bo chciała poogarniać jeszcze trochę papierów, a potem spróbuje ustalić, kto robił jej głupie żarty.
Druga, mniej optymalna: wypatrzy Lazarusa, z jego charakterystyczną, rudą czupryną, zaczepi go, pogadają pięć minut, a potem… no spróbuje ustalić, dlaczego jej dziennik nagle przewidywał przyszłość równie dobrze jak Morpheus.
Plany mają jednak to do siebie, że lubią brać w łeb.
Nie zobaczyła Lazarusa przed osiemnastą trzydzieści dwie. I już gdy uznała, że opcja pierwsza, na całe szczęście, dostrzegła go wreszcie, w tym samym momencie, w którym ruszył na przejście. Syknęła, rzucając się do biegu natychmiast, na sekundę przed tym, jak zza rogu wypadło to rozpędzone auto, bez wątpienia prowadzone przez jakiegoś mugolskiego wariata – może nie mknął sto dwadzieścia na godzinę, ale pewnie tylko dlatego, że ciężko byłoby mu wejść w zakręt, a przemysł motoryzacyjny jeszcze nie rozwinął się tak, by wyścigi były naprawdę emocjonujące… ale jechał o wiele, wiele za szybko.

af, czy zrobimy sobie poważniejszą krzywdę…
Rzut PO 1d100 - 79
Sukces!


Brenna wypadła na ulicę w ślad za Lazarusem, a chwilę później mężczyzna mógł usłyszeć pisk opon, klakson, czyjeś krzyki, i poczuł uderzenie.
Na całe szczęście tym, co go uderzyło, nie było auto, a Brenna: wpadła na mężczyznę z impetem, tak że oboje przetoczyli się po ulicy, boleśnie obijając, ale samochód, który też przynajmniej spróbował odbić trochę na bok, przejechał tuż obok nich.
Brenna przez chwilę po prostu leżała, zapatrzona w szare, londyńskie niebo, z mocno walącym sercem. Była chyba trochę zdziwiona, że mózg nie alarmuje jej właśnie o tym, że się wykrwawia albo połamała. A potem powoli usiadła na chodniku, otumaniona od uderzenia. Jakiś mugol podbiegł, chcąc pomóc jej wstać, ale ona obejrzała się na Lazarusa, który upadł tuż obok.
- Panie Lovegood? - spytała, podchodząc do niego na czworakach, bo miała wrażenie, że nie zdoła tak od razu wstać.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1912), Lazarus Lovegood (1547)




Wiadomości w tym wątku
[08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Brenna Longbottom - 06.11.2025, 12:54
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Lazarus Lovegood - 06.11.2025, 21:52
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Brenna Longbottom - 07.11.2025, 10:10
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Lazarus Lovegood - 08.11.2025, 02:48
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Brenna Longbottom - 08.11.2025, 23:00
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Lazarus Lovegood - 09.11.2025, 12:29
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Brenna Longbottom - 10.11.2025, 18:03
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Lazarus Lovegood - 11.11.2025, 11:41
RE: [08.10.72] Czy ktoś tu igrał z czasem? - przez Brenna Longbottom - 11.11.2025, 20:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa