10.11.2025, 17:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.11.2025, 17:47 przez Brenna Longbottom.)
...a klamka pod jej dłonią zapłonęła.
Brenna gwałtownie cofnęła się i spadła ze schodków, prosto na trawę, wilgotną od rosy i pokrytą sadzą. Ogień, który pochłaniał drzwi, istniał tylko w jej umyśle: ale panika... panika była prawdziwa. Pełznąc po ziemi odczołgała się dalej, drżącą ręką sięgając po różdżkę.
Chyba chciała ugasić ten ogień.
Czy dało się pomylić inkantację wodnego zaklęcia z tym wyczarowującym płomienie...? Brenna jeszcze niedawno powiedziałaby, że nie: ale jakimś cudem zdołała to zrobić. A może to głos rozbrzmiewający w jej głowie, krzyczący o ogniu, o oczyszczeniu, sprowadził myśli ku płomieniom i sprawił, że to właśnie ten czar cisnęła przed siebie? Niepewną, drżącą ręką?
kształtowanie
Drzwi nie płonęły. Nie było tam żadnego ognia: to była tylko ułuda, doprowadzające do obłędu omamy.
Za to ogień, który buchnął tuż przy schodach, był już prawdziwy. I Brenna poderwała się wreszcie, w panice po prostu próbując odsunąć się od tego ogniska. Nie gasiła go: chyba w pierwszej chwili nie była w stanie.
Brenna gwałtownie cofnęła się i spadła ze schodków, prosto na trawę, wilgotną od rosy i pokrytą sadzą. Ogień, który pochłaniał drzwi, istniał tylko w jej umyśle: ale panika... panika była prawdziwa. Pełznąc po ziemi odczołgała się dalej, drżącą ręką sięgając po różdżkę.
Chyba chciała ugasić ten ogień.
Czy dało się pomylić inkantację wodnego zaklęcia z tym wyczarowującym płomienie...? Brenna jeszcze niedawno powiedziałaby, że nie: ale jakimś cudem zdołała to zrobić. A może to głos rozbrzmiewający w jej głowie, krzyczący o ogniu, o oczyszczeniu, sprowadził myśli ku płomieniom i sprawił, że to właśnie ten czar cisnęła przed siebie? Niepewną, drżącą ręką?
kształtowanie
Rzut W 1d100 - 86
Sukces!
Sukces!
Drzwi nie płonęły. Nie było tam żadnego ognia: to była tylko ułuda, doprowadzające do obłędu omamy.
Za to ogień, który buchnął tuż przy schodach, był już prawdziwy. I Brenna poderwała się wreszcie, w panice po prostu próbując odsunąć się od tego ogniska. Nie gasiła go: chyba w pierwszej chwili nie była w stanie.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.