10.11.2025, 21:04 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.11.2025, 14:27 przez Lorraine Malfoy.)
Baldwin
Prezenty, jakie dawali sobie z Baldwinem, były zazwyczaj prostymi podarkami, nie przedstawiającymi wartości innej niż sentymentalna. Podarkami prostymi, tanimi wręcz, a jednak bogatymi w znaczenie. Wszystkie, bardziej niż cokolwiek, przypominały wymianę porozumiewawczych spojrzeń ponad głową Fridy. Zarówno Baldwin jak i Lorraine, zwykli przypisywać bowiem znaczenie rzeczom, które tego znaczenia pozornie nie posiadały wcale.
Różaniec utkany z czerwonych niczym krew paciorków. Obraz, namalowany dziecinnymi kredkami w ciasnej przestrzeni kuchni Necronomiconu. Zielona aksamitka na szyję, wzięta z powtarzanej przez pospólstwo bajeczki. Piosenka, wyśpiewana pośród zgliszczy spalonego domostwa.
Na tym to przecież polegało.
Na Mabon kupiła mu nową koszulę. Głównie dlatego, że koszuli potrzebował, chociaż na co dzień niespecjalnie przejmował się stanem swych szat, niemal wszystkie w mniejszym lub większymi stopniu były już bowiem poplamione farbą. Wybór malarza, pomyślała Lorraine, przewracając oczami, gdy wypruwała ze starej, silnie przetartej koszuli Baldwina srebrne guziki z tłoczeniem rodowego herbu. Symbol przynależności do rodu Malfoy, podobnie jak i na rodowe pierścienie na ich dłoniach. Chciała przecież, żeby na obchodach rocznego święta wyglądał tak, jak należało się Malfoyowi. Naszyła na nową koszulę guziki zabrane ze starej, a przynajmniej te, na których nie widać było śladów zużycia. Nie wszystkie dało się jednak wypolerować, nawet za pomocą magii. Ale i na to Lorraine znalazła rozwiązanie. Brakujące guziki wypruła z jednej ze swych lepszych sukienek. Niechby Baldwin miał przy sobie coś, co należało niegdyś do niej. Część Lorraine. Naszyła nowe guziki na plisę, a także na zapięcia mankietów. Nałożyła na nie czar ochronny, dzięki któremu miały wycierać się wolniej.
rozproszenie, 1 kropka
Rzut O 1d100 - 22
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Powtórzyła zaklęcie parę razy, aby upewnić się, że zostało nałożone właściwie.
rozproszenie, 1 kropka
Rzut O 1d100 - 8
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Czy coś nie powinno się zadziać? Czy guziki nie powinny stać się bardziej błyszczącymi, a koszula piękniejszą?
rozproszenie, 1 kropka
Rzut O 1d100 - 11
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Lorraine zmarszczyła brwi. Nigdy nie była najlepsza z magii rozproszenia. No nic, pomyślała, podejmując ostatnią próbę.
rozproszenie, 1 kropka
Rzut O 1d100 - 23
Akcja nieudana
Akcja nieudana
O tym, czy skuteczną, przyjdzie dowiedzieć się dopiero w miarę używania koszuli przez Baldwina.
Ranem stanęła więc w drzwiach jego pokoju. Już z góry posłyszała, że zaczyna szykować się na nabożeństwo.
– Zrób mi tę przyjemność i załóż dzisiaj do kowenu nową koszulę – wyszeptała, wspinając się palcach, żeby pocałować brata w policzek. Z uśmiechem wręczyła mu wyprasowaną koszulę.
Nie wspomniała mu, że w kieszonce na piersi wyszyła nitką swoje inicjały. To było przecież lepszym niż jakiekolwiek zaklęcie ochronne.
Koniec sesji