• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki

[ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki
Lekkoduch
Wszystko jest możliwe, kiedy kłamiesz.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Theodore Lovegood
#8
23.02.2023, 23:09  ✶  
Theodore lubił plotkować. Dzielenie się opowieściami było w jego naturze, zazwyczaj rozweselało towarzystwo i zbliżało go do innych. Spotkanie zdezorientowanej Flintówny o bardzo późnej porze, zagubionej, pytającej się o jakieś zapachy, było historią wartą opowiedzenia, jednakże tak bardzo, jak lubił opowiadać swoje ciekawe przeżycia, tak samo nie lubił sprawiać innym przykrości. Stąd też, jeśli kiedykolwiek opowie komuś o tym spotkaniu, to pominie imię głównej bohaterki, żeby nikt nie pomyślał, że miała jakiś problem ze swoją głową.
- Co jeszcze? Hmm… Czasami wystarczy pospacerować bez celu, by być świadkiem jakiegoś ciekawego zdarzenia. Trzeba tylko unikać Nokturnu. Niezbyt przyjemne miejsce, zwłaszcza w nocy. Osobiście nie odwiedzam go nawet w dzień i tobie też bym tak radził – ostrzegł ją szczerze, gdyż domyślał się, że jej dezorientacje w terenie wywołał jakiś specyfik, który pewnie zdobyła właśnie na Nokturnie. Jeśli tak było, to miała duże szczęście, że skończyło się tylko na tym.
- Słyszałem ostatnio o tym, że grasuje tam czarodziej napadający na ludzi. Kradnie im buty, a następnie każe tańczyć boso, póki nie padną z wyczerpania. Mówię ci, sami szaleńcy na tym Nokturnie, trzeba uważać - zmyślił na szybko historyjkę, by ją nastraszyć. Jego skromnym zdaniem powinna dużo bardziej na siebie uważać, a wspomnienie o jakimś niebezpieczeństwie mogło nakłonić ją do unikania podejrzanej ulicy. Rozmowy z Theo bywały specyficzne - z wachlarza szalonych rzeczy trzeba było wychwycić to, co było prawdą, a co kłamstwem.
- Domek duchów zdaje się bardzo niezwykły, ale mało wiadomo o tym, jak imprezy w nim naprawdę wyglądają. Niestety zmarli preferują zabawę we własnym towarzystwie. Żywe osoby rzadko kiedy dostają zaproszenie. Potrzeba dużo szczęścia, jak w moim przypadku – mówiąc ostatnie słowa uśmiechnął się szeroko. Cieszył się, że dopytywała się akurat o to, bo miał się czym pochwalić - Ostatnio moja sąsiadka zmarła i wróciła do okolicy jako duch. Spotkałem ją akurat, gdy leciała na pozagrobową imprezę i powiedziała mi, że mogę wpaść kiedykolwiek zechcę. Czekam na odpowiednią okazję, by skorzystać z zaproszenia – stwierdził, wyglądając na niezbyt smutnego ze śmierci swojej znajomej, ale za to bardzo dumnego z siebie i możliwości, jakie przed nim stały. Opowiadając o tym przeciągał słowa tak, jak kulturysta prężył muskuły. Jako jeden z niewielu zaproszonych kiedykolwiek na tego typu przyjęcie był niezwykle zadowolony z tego osiągnięcia, nawet jeśli nie zasłużył sobie w żaden szczególny sposób na to wyróżnienie.
- Nie mam pojęcia, jaki jest sekret tej wieży. Gdybym spotkał tych mugoli, to poradziłbym im po prostu trzymać ją cały czas zamkniętą. Bez sensu tak codziennie robić to samo – odparł spokojnym tonem, choć nie był zbyt zadowolony z tego, że nie miał wszystkich odpowiedzi na jej pytania. Taki już był urok przekazywania zasłyszanych opowieści, nie znało się wszystkich faktów. - Zamykają drzwi tylko na noc… Może trzymają tam wampira? Co noc upewniają się, że jest zamknięty, a w dzień otwierają drzwi, by się przewietrzyło w środku? - zaproponował i wzruszył teatralnie ramionami, jakby chciał w ten sposób dodać „ach ci głupiutcy mugole, kto ich zrozumie?”.
Gdy ruszyli, spojrzał na nią uważnie, ale po kilkunastu krokach rozluźnił się pewien, że Cyjanek poradzi sobie bez pomocy. Dostosował tempo do jej ruchów i obrócił głowę spokojniejszy o towarzyszkę.
- Theodore Lovegood, cała przyjemność po mojej stronie – odpowiedział całkowicie szczerze, pozwolił sobie również na przyjemny i ciepły uśmiech. Bardzo lubił poznawać nowych ludzi, nawet w tak dziwnych okolicznościach. Jedyne, co go zdziwiło, to szlachetne nazwisko dziewczyny. Nie pytał jednak o to, rozumiejąc, że może to być niekomfortowy temat, biorąc pod uwagę stan, w jakim się znalazła.
- Dochodzimy powoli do Pokątnej, rozpoznajesz któryś z tych budynków? - spytał się i wskazał na miejsce przed nimi, gdzie widział już kilka witryn pozamykanych sklepów na najbardziej rozpoznawalnej ulicy w Londynie. Ciekaw był, jak bardzo pomieszało jej w głowie i czy zacznie powoli ogarniać, gdzie się znajdowali.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (3348), Theodore Lovegood (3158)




Wiadomości w tym wątku
[ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Cynthia Flint - 05.02.2023, 21:18
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Theodore Lovegood - 06.02.2023, 21:01
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Cynthia Flint - 07.02.2023, 01:27
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Theodore Lovegood - 07.02.2023, 23:16
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Cynthia Flint - 11.02.2023, 02:18
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Theodore Lovegood - 12.02.2023, 18:55
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Cynthia Flint - 16.02.2023, 00:18
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Theodore Lovegood - 23.02.2023, 23:09
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Cynthia Flint - 01.03.2023, 04:09
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Theodore Lovegood - 06.03.2023, 22:41
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Cynthia Flint - 14.03.2023, 02:47
RE: [ 27.03.1972 Theodore X Cynthia] Wąskie uliczki - przez Theodore Lovegood - 27.03.2023, 13:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa