• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[27/09/1972] The night before tomorrow

[27/09/1972] The night before tomorrow
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#3
11.11.2025, 23:21  ✶  

Był to dla niej dość mocno zabiegany dzień. Wszystko idealnie się złożyło. Miała czas na to, by przygotować się na jutro, nie zwracając przy tym na siebie uwagi Benjy'ego. Była w wyjątkowo dobrym humorze, zadowolona z siebie, udało jej się bowiem załatwić wszystkie pilne sprawy nie cierpiące zwłoki. Pierwszy raz od bardzo dawna przygotowywała dla kogoś niespodziankę, wzbudzało w niej to dziwny entuzjazm, którego się nie spodziewała, to nie miało być może wielkie przyjęcie, ale czuła, że zainteresowany doceni to bardziej od jednego z takich wystawnych bankietów. Wpadła na ten pomysł dość spontanicznie, co nie zmieniało jednak faktu, że Prudence - jak zawsze, wszystko doskonale przemyślała. Zaprosiła gości, upewniła się, że na pewno ich jutro odwiedzą, zamówiła tort, całkiem uroczy, poprosiła nawet jedną z sąsiadek, panią Hughes o to, aby go dla niej przechowała. Niespodzianka miała pozostać niespodzianką i w jej mieszkaniu nie mogły znajdować się żadne ślady, które mogły spowodować, że Fenwick zacznie domyślać się, że coś planowała. To było dla niej ważne, naprawdę chciała zrobić dla niego coś, aby poczuł się tutaj jak w domu, cokolwiek miało to znaczyć.

W końcu mogła odpocząć, była nieco zmęczona, jednak było to zmęczenie z tych, które wzbudzały świadomość, że zrobiło się coś produktywnego. Mogła pozwolić sobie na to, by legnąć na kanapie z książką w rękach, jakżeby inaczej. Czekała, aż Benjy wróci do domu. Stało się to dla niej naturalną częścią dnia, przynajmniej wtedy, kiedy nie była w pracy. Nie była w stanie położyć się do łóżka bez świadomości, że nie wrócił cały i zdrowy. Wiedziała w końcu czym się zajmował. Nie denerwowała się przy tym, wiedziała przecież, że kto jak kto, ale on jest w stanie poradzić sobie niemalże ze wszystkim. Nie wypytywała go o szczegóły jego zleceń, nie chciała tego robić, doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że wiedział, co robi.

Usłyszała skrzypnięcie, które zwiastowało otwierające się drzwi, tak właściwie to wiedziała, że się zbliża już wtedy, gdy klucz znalazł się w zamku. Prue była czujna, słuchała tego, co działo się w otoczeniu. Nie uniosła jednak jeszcze wzroku znad książki, która znajdowała się w jej dłoniach, czekała, aż jej chłopak pojawi się w salonie, wiedział, gdzie ją znajdzie. To nie była nowość, od kilku dni w ten sam sposób spędzała wieczory.

Uniosła wzrok dopiero wtedy, gdy się do niej odezwał. Mimowolnie się uśmiechnęła, a oczy jej błysnęły. Wrócił. Dostrzegła to, że deszcz dość mocno dał mu się we znaki, powinna mu dolać czegoś do porannej kawy na wzmocnienie, żeby się nie przeziębił, wcale nie musiał o tym wiedzieć, bo przecież zdawała sobie sprawę na to, jak reagował na wspomnienie o medykamentach. Poczuła dziwną miękkość, gdy na niego spoglądała, mogłaby się chyba wtopić w kanapę, gdyby trwało to zbyt długo.

- Tak? - Odezwała się w końcu, nie odrywając od niego wzroku nawet na chwilę.

Zmrużyła nieco oczy i zmarszczyła nos, gdy wspomniał o tym, że coś ma. Nie do końca wiedziała, czego powinna się spodziewać, bo pod tymi słowami mogło kryć się naprawdę wiele. Zamknęła książkę i odłożyła ją na stolik, który znajdował się tuż obok.

Mrugnęła. Przyniósł coś, co żyło, to też mogło znaczyć wiele. - Jesteśmy sobie w stanie z tym poradzić? - To było pierwsze co przyszło jej na myśl. Kilka dni temu spotkali na swojej drodze borsuka, którego odprowadzili do lasu tylko dlatego, że Benjy okazał się być bardziej asertywny w stosunku do tego stworzonka od niej. Usłyszała cichy pisk dochodzący spod jego płaszcza, a później dostrzegła dwa złote punkty, oczy? To musiały być oczy.

Podniosła się na nogi, powoli, jakby nie chciała robić gwałtownych ruchów, aby nie wystraszyć tego, co kryło się pod płaszczem mężczyzny. Zwinnie pokonała odległość między nimi, by znaleźć się przed Benjy'm. - Przedstawisz mi to? - Uniosła głowę, by na niego spojrzeć. Nie miała pojęcia, jakiej płci było zwierzątko, tak to musiało być zwierzę, więc starała się podejść do sprawy bardzo neutralnie, jakby pomyłka mogła kogoś w ogóle skrzywdzić... Nie widać po niej było, aby była szczególnie zdenerwowana tym, że Fenwick postanowił przynieść coś żywego do domu.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (3577), Pan Losu (42), Prudence Fenwick (3127)




Wiadomości w tym wątku
[27/09/1972] The night before tomorrow - przez Benjy Fenwick - 11.11.2025, 22:17
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Pan Losu - 11.11.2025, 22:17
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Prudence Fenwick - 11.11.2025, 23:21
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Benjy Fenwick - 12.11.2025, 00:10
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Prudence Fenwick - 12.11.2025, 01:15
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Benjy Fenwick - 12.11.2025, 19:14
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Prudence Fenwick - 13.11.2025, 01:03
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 13.11.2025, 01:44
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Prudence Fenwick - 13.11.2025, 02:08
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Benjy Fenwick - 13.11.2025, 03:44
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Prudence Fenwick - 13.11.2025, 11:42
RE: [27/09/1972] The night before tomorrow - przez Benjy Fenwick - 13.11.2025, 15:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa