Niepokój. Denerwowała się powrotem do szkoły. Coś się zmieniło i nie chodziło tylko o to, że udało jej się zapuścić włosy, które sięgały jej teraz za ramiona. Mogła się za nimi chować, kiedy nie chciała łapać kontaktu wzrokowego. Było inaczej, może to ona była inna. Nie do końca potrafiła stwierdzić, kiedy właściwie do tego doszło.
Jak co roku znalazła się na dworcu, jak zawsze odprowadzili ją rodzice, z którymi się pożegnała, nie do końca chciała już znaleźć się w szkole. Oczywiście cieszyła się, że będzie się uczyć, tylko, że nauka w przypadku Hogwartu była jedną z wielu kwestii.
Ruszyła w stronę przedziału. Tego samego co zawsze, to się nie zmieniło. Był pusty – może to i lepiej, przynajmniej miała pewność, że będzie w nim dla niej miejsce. Nim usiadła spojrzała jeszcze na kufer, postanowiła póki co wstrzymać się z wrzuceniem go na górę, pewnie i tak by się jej to nie udało. Miała wrażenie, że z roku na rok robił się coraz cięższy, przybywało jej książek, które musiała mieć pod ręką.
Oparła się o szybę, przyglądała się dzieciakom za oknem. Większość z nich była podekscytowana, nie dziwiła im się wcale, kiedyś też była na ich miejscu, wtedy wszystko było łatwiejsze. Upływający czas nieco komplikował egzystencję.
Usłyszała dźwięk otwierających się drzwi. Znała te kroki, wstrzymała oddech na chwilę, nie spojrzała w jego kierunku, zastanawiała się, czy wyjdzie, czy jednak tu zostanie, czy coś jeszcze było jak dawniej. Podszedł do jej kufra, bez słowa, podniósł go jak kiedyś, wrzucił na swoje miejsce, nawet na chwilę nie przeniosła wzroku w jego kierunku, jakby bała się, że to może sprowokować go do powiedzenia czegoś, czego nie chciałaby usłyszeć. Powinna się przywitać, ale tego nie zrobiła, wpatrywała się nadal za okno, obserwowała dorosłych którzy machali na pożegnanie swoim dzieciom.
Odsunęła głowę od szyby dopiero wtedy, gdy poczuła, że coś wylądowało na jej kolanach, najpierw na nie spojrzała. Guma balonowa, ta sama co przez poprzednie dwa lata, dopiero wtedy uniosła wzrok i na niego spojrzała, właściwie to rzuciła mu jedno krótkie spojrzenie, a później znowu odwróciła się w kierunku szyby. Podróż znowu miała zapach gumy balonowej. Niektóre rzeczy jednak się nie zmieniały.
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control