• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria

[26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#3
14.11.2025, 11:49  ✶  
Wcale nie miał ochoty tu być nie tylko dlatego, że uważał, że urządzanie suto zakrapianych przyjęć było głupotą. Nie chciał tu być z naprawdę wielu powodów - alkohol to trucizna, ludzie po nim zachowywali się gorzej niż zwykle, a on kochał ciszę. Poza tym miał dużo pracy i gdyby nie to, że ojciec kazał mu się tu zjawić, to najchętniej zaszyłby się w swoim gabinecie i przeglądał kolejne wyniki badań. Był też jeden powód. Od kilku tygodni z tyłu jego głowy uwierała go pewna osoba. Jej imię wypływało co i rusz na powierzchnię świadomości, mimo że uparcie je topił. Jej głębokie spojrzenie prześladowało go w najmniej oczekiwanych momentach dnia, równo ułożone, ciemne pukle goniły jego wspomnienia jak szalone.

Był wściekły - po tym, jak go potraktowała na początku września, a potem kontynuowała swoje zachowanie przez kolejne tygodnie mimo faktu, że uratował jej życie, powinien dawno zakopać o niej wspomnienia. Jednak z jakiegoś powodu nie potrafił. Planował zaszyć się w jednym z pokoi i być może poprzeglądać rzeczy, które Arthur zdążył zgromadzić, gdy uderzenie w klatkę piersiową wyrwało go z zamyślenia.
- Ty... - syknął, a jego spojrzenie pociemniało. Nie dlatego, że koszula, którą miał na sobie, była do wyrzucenia - kolejna, co za różnica? - lecz dlatego, że była ostatnią osobą, którą spodziewał się tu zastać. To miało być kameralne przyjęcie, nie miał pojęcia że Astoria przyjaźniła się z kimkolwiek z tej rodziny. Nie, nie Astoria - poprawił się w myślach. Panna Avery.

Powiedzieć, że uraziła jego dumę, to jakby nie powiedzieć nic. Dawno nie poczuł takiej niewdzięczności od nikogo, mimo że z reguły nie ufał ludziom. Dopuszczał do siebie niewielki krąg osób, którym pokazywał swoją prawdziwą twarz - i gdy to robił, ludzie niemalże od razu się zadurzali w tej wersji, o dziwo: prawdziwej. Tylko nie ona. Ona go odrzuciła, a potem miała czelność zmienić zdanie. Ale było już za późno. Rodolphus Lestrange nie błagał o atencję. Takich jak ona mógłby mieć na pęczki.

A więc dlaczego nadal był sam?

Gdy na niego wpadła, odruchowo wyciągnął rękę i podtrzymał ją w talii, żeby nie odbiła się od jego ciała jak szmaciana lalka.
- Proszę uważać, panno Avery, pełno tu szklanych przedmiotów, które mogłyby panią zranić - rzucił sucho, z wyraźną urazą w głosie. Puścił ją, pozwalając by mogła się odsunąć. Wystarczyłoby, żeby wpadła na jednego ze służących z tacą pełną szklanych kieliszków i nieszczęście gotowe. Spojrzał na nią uważnie, chcąc ocenić stan jej trzeźwości. To był odruch - powinien po prostu sobie pójść, ale nie mógł nie upewnić się, że z kobietą było wszystko w porządku. Ostrożnie uniósł dłoń do kieszeni marynarki i wyciągnął chustkę, którą przetarł szyję. Kilka kropel wina i jego własnego szampana zrosiła skórę. Kiedy ludzie przestaną oblewać go alkoholem? To jakieś rytuał, o którym nie miał pojęcia? Chichot losu?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (2883), Rodolphus Lestrange (3599)




Wiadomości w tym wątku
[26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 13.11.2025, 23:01
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 14.11.2025, 03:16
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 14.11.2025, 11:49
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 18.11.2025, 03:12
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 18.11.2025, 09:51
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 19.11.2025, 14:24
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 19.11.2025, 14:56
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 19.11.2025, 18:16
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 19.11.2025, 19:44
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 19.11.2025, 22:26
RE: [26.09.1972] Addicted to the end | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 20.11.2025, 09:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa