• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers

[22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers
Leśna powsinoga
Może lew jest silniejszy od wilka, ale wilka nigdy nie widziałem w cyrku.
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
Magiłowca
Niewysoka, mierząca około 155 cm. Ma wysportowaną sylwetkę i gibki chód, zdradzający że dużą część czasu poświęca na aktywność fizyczną. Faye ma brązowe włosy, mieniące się rudością w świetle słonecznym, oraz jasnobrązowe oczy. Usta są wiecznie rozciągnięte w uśmiechu, a nosek zadarty.

Faye Travers
#4
14.11.2025, 19:30  ✶  

To, że się nie spodziewali prezentów, nie było dla niej zaskoczeniem. Wiedziała, że rodzice ją kochają, ale nigdy nie byli wylewni w swoich uczuciach - nie okazywali tego drobnymi gestami, nie byli tak emocjonalni, tak jak ona sama. W zasadzie nie byli też tak chłodni jak Nicholas. Tak naprawdę najbliżej do nich było chyba Theonowi, ale ten zapadł się pod ziemię. Martwiła się, ale nie miała na to wpływu. Nie zamierzała gonić za kimś, kto nie chciał być znaleziony - sama przecież uciekła na kilka lat, najwyraźniej to było rodzinne. Kiedy więc Nick ucieknie?

- Oszczędzałam miejsce na kolację - odpowiedziała babci wesoło, z radosnym błyskiem w oku. Nic się nie zmieniła. W swojej opinii wcale nie była chuda, ale fakt że przez to, że było jej pełno, to nie potrafiła przytyć. Ruszała się codziennie, czy to biegając, ćwicząc czy po prostu gestykulując. W zasadzie to podobała jej się jej figura, ale gdy przyjrzała się swojemu odbiciu w szybie, dostrzegła zapadnięte policzki. Chyba ostatnio zaniedbała dietę, faktycznie. Ale odrobi to z nawiązką. Faye przeniosła wzrok z babci na ojca, posyłając mu pytające spojrzenie. - Nie mów, że ich nie będzie.
Nachmurzyła się. Jeżeli chociaż Nicholas, który pchał nos w jej sprawy, się nie zjawi, to osobiście mu tego nochala utrze. Mabon było dla niej ważne, może nie tak ważne jak Yule, ale wciąż - i liczyła, że się zjawi, nawet jeżeli nie należał do rodzinnych osób. Już miała siadać i zacząć paplać, jak to wielki pan Niewymowny jest zajęty i pewnie znowu zasnął z nosem w książce (życie by za niego oddała, ale wspólne rodzinne narzekanie to było coś, czego nie odpuściłaby za żadne skarby świata), gdy usłyszała, że ktoś się zjawił. Very miało nie być, Sebastiana także. Więc...?

Gdy Nicholas zjawił się w pomieszczeniu, odetchnęła z ulgą, ale serce mimowolnie drgnęło. Gdzie drugi z braci? Obdarzyła Nicholasa uważnym spojrzeniem, ale posłusznie ruszyła za rodzicami do jadalni. Trochę tylko zwolniła, by zrównali ze sobą kroku.
- Gdzie Theon? - szepnęła cichutko, wyciągając z torebki niewielki pakunek. Wcisnęła go Nickowi w kieszeń. - Prezent dla ciebie. Nie daję przy rodzicach, bo wiem że nie lubisz.
Jaka łaskawa! Obdarzyła go przy okazji pięknym uśmiechem. Uścisnęła też jego dłoń, darując sobie przytulenie. Wystarczająco wkurzyła go pewnie tym prezentem, którym był przepiękny płatek śniegu, sprowadzony z Arktyki, zaklęty w magicznym szkle, by nigdy nie stopniał. Mały drobiazg, trochę złośliwy, ale od serca i wydawało jej się, że pasuje do Nicholasa.
- Widzisz, babciu? Nicholas też jest dobrze wychowany - powiedziała do Delilah słodkim tonem, kiwając głową że owszem, niech odsunie to krzesło, skoro tak bardzo chciał. Zatrzepotała rzęsami. - Na pewno ma nam wiele ciekawego do opowiedzenia! Jestem dumna, że pracujesz w tak szanowanej instytucji jak Ministerstwo Magii i zajmujesz się tak ważnymi sprawami.
Posłała Nicholasowi złośliwe spojrzenie. Guzik prawda, to znaczy - była z niego dumna, owszem, ale wcale nie uważała, żeby Ministerstwo było szanowaną instytucją. Szczególnie po tej nocy 8 września pokazało społeczności czarodziejów, że guzik potrafi. Ale ona wiedziała o tym wcześniej, przecież dlatego nie pracowała tam "na etat", a tylko na zlecenia.
- Przepięknie pachnie. Nick pewnie też jest głodny, prawda? - uśmiechnęła się szeroko. To akurat powiedziała specjalnie - trochę nakierowała rozmowę na jego pracę, a trochę chciała zamknąć wszystkim usta jedzeniem. Oby docenił, przemknęło jej przez myśl.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (1826), Nicholas Travers (2924)




Wiadomości w tym wątku
[22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Nicholas Travers - 11.11.2025, 01:24
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Faye Travers - 13.11.2025, 14:23
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Nicholas Travers - 14.11.2025, 19:11
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Faye Travers - 14.11.2025, 19:30
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Nicholas Travers - 14.11.2025, 23:47
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Faye Travers - 15.11.2025, 18:02
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Nicholas Travers - 28.12.2025, 13:40
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Faye Travers - 30.12.2025, 21:38
RE: [22-24.09.1972r.] Mabon i Pełnia – Travers - przez Nicholas Travers - 08.01.2026, 15:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa