• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni

[Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#10
14.11.2025, 23:58  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.11.2025, 00:12 przez Brenna Longbottom.)  
– Sknociłam je naprawdę wybitnie – przyznała Brenna, otrzepując spodnie z popiołu i trawy, a potem ostatecznie pchnęła drzwi domu – wcale nie płonące, to był omam, kolejny omam i weszła do środka. Cieszyła się, że jest tam ciemno. Nie chciała pokazywać twarzy, bo wciąż miała trudności w zapanowaniu nad roztrzęsieniem, a słowa, które wypowiadali, wcale jej nie uspokajały.
Różne poglądy mogły być naturalne. Bardziej brutalne i bardziej śmiertelne reakcje… To mogła po części zrozumieć. Wiedziała, że może kiedyś przyjść dzień, gdy sama stanie przed wyborem, i wybierając między życiem kogoś ze swoich towarzyszy, a śmierciożercą… byłaby chyba gotowa na zrobienie tego, co trzeba i na życie z konsekwencjami tego wyboru. Ale rozumiała także to, że ktoś nie był skłonny do wkroczenia na tę ścieżkę, wiodącą w ich świecie na manowce.
Każde kolejne słowo Erika brzmiało jednak coraz gorzej i gorzej, i Brenna zacisnęła na moment powieki, gdy stali w tym, co zostało z ich rodzinnego domu, po Beltane i po Spalonej nocy, które odebrały im Derwina, Knieję, to miejsce, poczucie bezpieczeństwa, może zdrowie psychiczne i wiele, wiele innych rzeczy, drobnych, ale tak ważnych. A potem sięgnęła ku jego dłoni, splatając ich ręce. Żałosny? Człowiek, który od samego początku walczył w tej wojnie, stał przeciwko śmierciożercom w Beltane, gasił ognie Spalonej Nocy? Który publicznie nazwał śmierciożerców terrorystami?
Tak wiele pęknięć. W ciemności pod powiekami ten raz nie widziała ognia, a lód, pokrywający się rysami.
Co zrobić, by nie wpaść do lodowatej pułapki pod nim?
– Nie jesteś żałosny. Nikt nie jest żałosny, bo ma serce – powiedziała w końcu, otwierając oczy. Może dobrze, że stamtąd wyszła. A może źle? Nie miała już się tego dowiedzieć i nie było co gdybać. – Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie rozumiem tego gniewu. I że mogę potępić kogoś za gotowość do zabicia śmierciożercy. Może przyjść dzień, gdy ktoś z nas nie będzie miał innego wyboru. Nie dało się walczyć na wojnie i nie ponosić żadnych ofiar. I tym co poświęcano nie zawsze było własne życie. A jednocześnie bardzo bała się tego, co może zobaczyć pewnego razu w oczach kogoś z Zakonu: co może zobaczyć w lustrze.
Nie chciała stracić żadnego z nich. Choć wiedziała, że uniknięcie tych strat nie zawsze będzie możliwe i że mogą przyjść w różny sposób.
– Ludzie dołączają z różnych powodów i różne punkty widzenia są normalne. Mogą różnić się jeszcze bardziej, jeśli do naszych szeregów mają dołączyć ludzie, którzy są przydatni i chcą zakończyć wojnę, nawet jeżeli niekoniecznie dzielą nasze poglądy.
Czy się jej to podobało? Nie: miała wiele wątpliwości. Ktoś, kto chciał skończyć wojnę, bo była straszna i nie miał w niej interesu, nie dlatego, że od początku sprzeciwiał się mocno śmierciożercom, mógł zmienić zdanie. Ktoś, kto robił to dla bliskich mógł zobaczyć pod maską śmierciożercy brata i postanowić go kryć. Ale przyjęła do wiadomości, że większość chce tej zmiany – i walka z nią mogłaby tylko wywołać rozłam.
Jej ostrożność mogła być przesadna.
Jeśli szło jednak o narażanie, to wiele osób poprosiła, by nadstawiały karku. Innym za to za nic nie chciała mówić o Zakonie: bo uważała, że jeśli nie muszą o nim wiedzieć, tak jest lepiej. Nie mogło to ich ochronić przed ogniem i popiołem, ale była mniejsza szansa, że sekret się wyda, co z kolei utrudni im działanie.
– Ale nie jesteśmy śmierciożercami. Nie możemy działać jak oni i na pewno nikt nie powinien być potępiany, bo nie chce parać się czarną magią. Porozmawiam z Jonathanem.
Być może omówienie pewnych spraw we dwoje ułatwi później i działanie w szerszym gronie. Zwłaszcza że nie wiedziała, co tam dokładnie padło. Czasem w emocjach łatwo było o brak zrozumienia i niedomówienie.
– Nad zasobami pracuję w sumie od początku lata. Najpierw były lokacje… teraz chcę skupić się na kontakcie i zabezpieczeniach. Wojnę medialną i propagandę zostawię Jonathanowi, na pewno lepiej się w tym odnajdzie niż ja.
Brenna uważała, że była dobra w analizowaniu i chwytaniu dziesięciu srok za ogony tak, by nie zwiały. Ale niekoniecznie w zjednywaniu sobie serc.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2484), Erik Longbottom (2039), Heather Wood (1628), Pan Losu (63)




Wiadomości w tym wątku
[Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Brenna Longbottom - 10.11.2025, 17:40
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Pan Losu - 10.11.2025, 17:40
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Brenna Longbottom - 10.11.2025, 17:45
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Heather Wood - 10.11.2025, 18:58
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Erik Longbottom - 10.11.2025, 23:49
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Pan Losu - 10.11.2025, 23:49
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Brenna Longbottom - 11.11.2025, 20:57
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Heather Wood - 12.11.2025, 00:06
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Erik Longbottom - 14.11.2025, 23:14
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Brenna Longbottom - 14.11.2025, 23:58
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Heather Wood - 19.11.2025, 01:18
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Erik Longbottom - 19.11.2025, 23:03
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Brenna Longbottom - 19.11.2025, 23:15
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Heather Wood - 24.11.2025, 10:07
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Erik Longbottom - 24.11.2025, 22:56
RE: [Noc z 20.09 na 21.09] Doliny cieni - przez Brenna Longbottom - 24.11.2025, 23:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa