• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna

[kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna
the kind one
don't confuse my kindness for weakness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierząca trochę poniżej 160 cm, o okrągłej buzi i dużych, ciemnoniebieskich oczach. Jej włosy sięgają za ramiona, są lekko kręcone o ładnym, ciemnobrązowym odcieniu - najczęściej spina je w taki sposób, by nie przeszkadzały jej w pracy, choć zdarza się i to nie rzadko), by były starannie ułożone; niezależnie od fryzury, we włosy ma wpiętą charakterystyczną, żółtą spinkę w kształcie motyla. Dani ubiera się raczej schudnie, w stonowane barwy, nie wyróżniając się w tej kwestii od reszty społeczeństwa czarodziejów. Mówi z silnym, brytyjskim akcentem. Jej uśmiech, wcześniej szeroki i beztroski, stał się delikatny oraz sporadyczny, a śmiech, głośny i zaraźliwy słychać znacznie rzadziej (najczęściej zarezerwowany jest dla bliskich jej sercu). Pachnie malinami i piwoniami, jednak jest to bardzo subtelny i delikatny zapach.

Danielle Longbottom
#3
24.02.2023, 23:13  ✶  
Wielkimi krokami zbliżało się święto, w którym celebrowaniu co roku chętnie brała udział. Nie, żeby miała silne potrzeby duchowe - Dani była dosyć przyziemną czarownicą, a wszelkie sabaty, które czarodziejska społeczność obchodziła hucznie i z przytupem traktowała jak okazję do spotkania z bliskimi, czy to przyjaciółmi czy rodziną. Wyjątkowa atmosfera jaka panowała w trakcie Beltaine udzielała się wszystkim uczestnikom, co pozwalało choć na moment oderwać się od szarej rzeczywistości. Coś jednak nie dawało jej spokoju - miała przeczucie, że tego roku może być inaczej, a tak duże zgromadzenie to wspaniała okazja dla popleczników Voldemorta. Miała nadzieję, że to tylko jej głupie myśli, przez co nie dzieliła się swoimi obawami z nikim. A to, że Brenna, Erik i Mavelle pracowali zbyt dużo? A kiedy oni nie byli przepracowani?
Cisza i spokój jaka panowała w salonie posiadłości Longbottomów była raczej niespotykanym zjawiskiem. Mieszkała tu liczna grupa, zarówno jej krewnych jak i osób, dla których cztery ściany okazały się schronieniem - nie oszukujmy się, kiedy w jednym budynku jest tyle ludzi, raczej ciężko o prywatność w pomieszczeniach innych od własnej sypialni. Nie, żeby jej to przeszkadzało; jako ekstrawertyczka, Danielle lepiej czuła się w towarzystwie niż w samotności.
Nietrudno było domyśleć się, że cisza szybko została przerwana i to w jeden z najgłośniejszych możliwych sposobów - wpadnięcia do domu trójki psów. Uwielbiała te futrzaki, a jej serce radowało się za każdym razem, gdy któryś z nich poświęcał jej uwagę. Tak też było tym razem, gdy najbardziej towarzyski z nich podbiegł do niej, chcąc się przywitać. Książka i kubek niemal od razu zostały odstawione na bok - istniała szansa, że dzisiejszego wieczoru kompletnie o nich zapomni.
- A kto jest najpiękniejszym i najgrzeczniejszym ze wszystkich piesków? No kto? - zaczęła zagadywać Gałgana, przy okazji obdarzając go solidną porcją uczuć. Dopiero po chwili dostrzegła kuzynkę, której widok równie ucieszył Danielle; zdecydowanie jednak nie zamierzała witać jej tak, jak Gałgana.
- Cześć Brenn! - posłała w jej stronę pogodny uśmiech. Nim ta zdążyła usiąść, lekkim ruchem podbródka wskazała na dosyć duży stół jadalniany, na którym leżało rozpakowane już, całkiem duże zawiniątko. - Ciastka czekoladowe od wypisanego dziś pacjenta, częstuj się. Wydawał się wdzięczny, nie powinien przemycić tam żadnej trucizny. - dodała. Jak widać, siedziała przed Brenną cała i zdrowa, co było potwierdzeniem jej słów.
- Bardzo bym chciała. Póki co trwają przepychanki na oddziale, kto tego dnia będzie miał dyżur... ale zagadałam do ordynatora już jakiś czas temu, choć twierdzi, że jeszcze nie potwierdza niczego, jest szansa że tego dnia będę miała wolne. - przyznała. Uroki pracy w placówce medycznej, co zrobić. - A co, są jakieś specjalne plany na tegoroczne obchody? - mrugnęła do kuzynki, a jej twarz rozjaśnił uśmiech. Owszem, były. Kompletnie różne od tego, jakie chodziły po głowie uzdrowicielki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2223), Danielle Longbottom (2436)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Danielle Longbottom - 15.01.2023, 01:43
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Brenna Longbottom - 15.01.2023, 13:41
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Danielle Longbottom - 24.02.2023, 23:13
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Brenna Longbottom - 24.02.2023, 23:26
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Danielle Longbottom - 25.02.2023, 16:25
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Brenna Longbottom - 25.02.2023, 17:15
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Danielle Longbottom - 25.02.2023, 22:51
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Brenna Longbottom - 25.02.2023, 23:30
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Danielle Longbottom - 26.02.2023, 01:16
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Brenna Longbottom - 26.02.2023, 11:57
RE: [kwiecień 1972] Gotowa na (prawie) wszystko | Danielle & Brenna - przez Danielle Longbottom - 27.02.2023, 00:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa