• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[22.09.1972] No mourners, no funerals

[22.09.1972] No mourners, no funerals
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#6
16.11.2025, 16:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.11.2025, 16:56 przez Stanley Andrew Borgin.)  
- Goździki - powiedziała kwiaciarka, która spojrzała na wskazywany przez Stanleya bukiet.
- Gwoździki - poprawił ją.
- Nie, to są goździki - oburzyła się.
- No mówię przecież, gwoździki - powtórzył, bo chyba miała problemy ze słuchem.
- Eh... - ciężko westchnęła i czym prędzej przeszła do pokazywania kolejnych bukietów.
Borgin wiedział, że nie każdy mógł być perfekcyjny i mógł się mylić. Wielka szkoda, że akurat dzisiaj padło na tą biedną panią sklepikarkę, która nawet nie miała fundamentalnej wiedzy o swoich produktach.
Mimo wszystko udało im się dojść do porozumienia, a wszelkie potrzebne bukiety zostały zakupione i można było iść dalej.

Stanley powrócił do Głębiny aby zebrać wszystkie pozostałe podarki. Przebrał się w jakiś galowy strój, który opiewał na śnieżnobiałą koszulę, czarne niczym sadza spodnie i jakiś pasujący pantofel do tego. Nie brakowało jego ukochanego płaszcza, który został wytypowany jako odzienie wierzchnie. Teraz był gotów.

Po krótkiej przeprawie przez Nokturn, znalazł się na miejscu i czym predzej wszedł do środka. W końcu miał ze sobą list z zaproszeniem od panienki Fridy, więc gdyby była potrzeba okazania go przed jakimś ochroniarzem, Borgin był przygotowany.

Ty szkarado Stanley zaklinał w myślach, ponieważ niemal stracił zęby, potykając się o własne nogi przy pomocy tego ustrojstwa, które niektórzy nazywali progiem. Czy widział kartkę? Tak, ale jej nie przeczytał, bo po co miałby to robić? Nikt nie będzie mu mówić co ma robić. No chyba, że była jakąś ładną blondynką - wtedy mógłby się nad tym solidnie zastanowić.


Stanley dostrzegł zniszczenia w Necronomiconie. Zrobił wszystko co mógł aby jak najbardziej uchronić to miejsce - musiał jednak ochronić je na tyle, aby inni nie osądzili tego przybytku o spoufalanie się ze Śmierciożercami.

Nie popadał jednak w zadumę i czym prędzej udał się do miejsca docelowego. Wszedł do środka i zobaczył, że wiele osób było już w środku. Było też wiele osób, których nie znał i niestety - lub stety - nie przygotował nic dla nich. Po prostu pech


Borgin przywitał się ze wszystkimi - kulturalnie kiwając głową, podając dłoń jak było trzeba oraz pozwalając sobie na krótkie uśmiechy. Nie omieszkał również zostawić prezentów, które gdzieś tam przygotował. W taki oto sposób Lorraine otrzymała bukiet chryzantem złocistych i wino mszalne (wszelkie pytania o pochodzenie ów butelki zostały zbyte), Maeve otrzymała bukiet srebrnych sztućców, pochodzących z zastawy rodowej Borginów (co sugerowała wygrawerowana litera "B") oraz butelkę "Ducha Puszczy" (wysokoprocentowego alkoholu, który załatwił jego barman. Stanley był bardzo ciekaw jej reakcji). Baldwin zaś dostał butelkę "Becherovki" (którą też załatwił Frantisek). Taka sama butelczyna została przygotowana dla Alhazreda. W końcu przyszła pora na główną prowodyrkę tego wydarzenia - Fridę. Dla niej były przygotowane następujące podarki: bukiet z ogórków, bukiet "z gwoździków" (który był bukietem goździków) oraz mały, wypchany pluszowy nietoperz. Stanley nie miał pojęcia co mógłby innego dać małemu dziecku, więc po prostu zorganizował to, co uważał za słuszne. Najbardziej był dumny z tego bukietu ogórków, co chyba nie powinno dziwić nikogo.

Wartym dodania był fakt, że każda z butelek miała ładną zieloną wstążkę, otulającą szyjkę. Czy kolor był przypadkowy? Raczej nie, wszak był równie zielony co ogórki w bukiecie Fridy.

W ramach wytłumaczeń odnośnie takiego doboru kwiatów - Borgin - był gotów tłumaczyć się, że on to w zasadzie nie zna się na kwiatach i wybierał te, które mu jakoś wpadły w oko. Każdy kto go znał, wiedział, że z pszyrką to on się miał za pan brat - szkoda tylko, że nie.

Kiedy zrobił co miał, usiadł na jakimś miejscu, które wydawało mu się odpowiednie i czekał na rozwój wydarzeń.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (1581), Bard Beedle (4115), Dægberht Flint (2005), Lorraine Malfoy (5169), Maeve Chang (1536), Peregrinus Trelawney (1784), Scarlett Mulciber (1898), Stanley Andrew Borgin (1644)




Wiadomości w tym wątku
[22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Lorraine Malfoy - 10.11.2025, 10:00
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Bard Beedle - 10.11.2025, 10:04
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Dægberht Flint - 14.11.2025, 17:49
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Scarlett Mulciber - 15.11.2025, 15:53
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Bard Beedle - 16.11.2025, 15:34
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Bard Beedle - 01.12.2025, 14:32
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Stanley Andrew Borgin - 16.11.2025, 16:55
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Peregrinus Trelawney - 16.11.2025, 21:30
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Maeve Chang - 16.11.2025, 22:31
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Bard Beedle - 17.11.2025, 09:04
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Baldwin Malfoy - 17.11.2025, 21:35
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Lorraine Malfoy - 19.11.2025, 20:58
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Scarlett Mulciber - 28.11.2025, 18:48
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Dægberht Flint - 28.11.2025, 21:01
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Maeve Chang - 30.11.2025, 00:31
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Stanley Andrew Borgin - 30.11.2025, 17:14
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Peregrinus Trelawney - 30.11.2025, 21:00
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Baldwin Malfoy - 02.12.2025, 10:02
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Lorraine Malfoy - 08.12.2025, 08:38
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Bard Beedle - 08.12.2025, 08:41
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Stanley Andrew Borgin - 15.12.2025, 22:20
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Scarlett Mulciber - 10.01.2026, 12:50
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Peregrinus Trelawney - 02.02.2026, 12:59
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Bard Beedle - 17.03.2026, 20:57
RE: [22.09.1972] No mourners, no funerals - przez Lorraine Malfoy - 17.03.2026, 20:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa