Ulga, jaką odczuł, widząc Clemensa nad ranem w Norze Nory, była tak ogromna, że niemal ugięła mu kolana. Nigdy się oczywiście do tego nie przyzna starszemu bratu, ale gdyby go tam nie zastał, rozkopałby cały Nokturn gołymi rękoma, aby go znaleźć.
— Powiem to bez delikatności dla kwestii twojego zmarłego męża, zdaję sobie sprawę, że wczesne wdowieństwo stanowi mój atut, a nie przywarę, jednak spalone włości rodowe i drugi dom w ruinie nie plasują mnie, jako dobrą partię. Mógłbym postawić też swoją... — chciał powiedzieć kolekcję tarota, ale nie było żadnej kolekcji. Wszystkie zabytkowe talie, malowane ręcznie karty, inkrustowane kartoniki, miniaturowe dzieła sztuki, poszły z dymem, wraz z Warownią. Nie było Lenormanda, Ridera-Wai,te ani pozłacanych brzegów kart wieszczów. Nie było talii, którą rozkładał, szkoląc nowy narybek w departamencie przestrzegania prawa ani tej, której używał, gdy została nominowana na sędzinę.— Głowę, że Dolohov wydłubałby sobie trzecie oko prędzej, niż na to przystał.
To byłoby coś zabawnego, jako koncept, mówić do Vasilija tato. Prawie słyszalnie parsknął. Rzeczywiście próby swatów jego osoby przycichły po tym, jak dostał się do Departamentu Tajemnic i gdy umarła jego matka, ale nigdy nie ustały. Zawsze był ktoś dostatecznie zdesperowany, by wżenić się w główną gałąź starego rodu.
Na wspomnienie jej nieszczęsnej klątwy, lewa ręka Morpheusa zaczęła się trząść. Odsunął ją od Lorien, prowadząc prawą obrót towarzyszki tańca pod ręką, aby dać zawirować sukni, zaciskając za plecami drugą dłoń. Próbował opanować niechciany ruch, który boleśnie paraliżował serdeczny i mały palec, zaciskając ją i wbijając sobie paznokcie w skórę. Nie dało się tego nie zauważyć, będąc tak blisko, jak Lorien.
— Powinni zagrać dla nas Dance Macabre w takim razie. Planujesz odejść z hukiem czy się wycofać? Ostatnio wprowadziłem korektę do mojej ostatniej woli i chcę, żeby mnie spalono, smokiem oczywiście, poza sercem. To ma być przechowane w skrytce rodowej u Gringotta, z dorobioną historią o przekleństwie.
Fragment o sercu był częściowo kłamstwem. Rzeczywiście powstała klauzula o rozdzieleniu konkretnych części, ale zamiast w banku, miało wylądować w korespondencji nikogo innego, jak Vasilija Dolohova.