• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[Spalona Noc] Stopniowanie kryzysu

[Spalona Noc] Stopniowanie kryzysu
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#3
20.11.2025, 23:08  ✶  
Krok. Krok za krokiem
– Jeszcze nie pokazałem Pani naj... najgorszego! – Trzydziesto, może czterdziestoletni czarodziej upierał się bardzo, że to jeszcze nie koniec oględzin jego całkiem zdrowo wyglądającego ciała. Sądząc po ubraniu był mugolakiem, a głośne komentowanie niebotycznych kolejek wypełnionych symulantami, którzy z niewiadomych powodów paraliżują działanie szpitala, przeszło płynnie w przedstawianie kolejnych i kolejnych całkiem wymyślonych symptomów. Nie chciał opuścić sali w której wstępnie go przebadała, więc ruszył za nią korytarzem, dopinając kraciastą koszulę po osłuchiwaniu przez nią płuc (Tam na pewno są jakieś szmery, pani ich nie słyszy, bo Ci impertynenci na zewnątrz hałasują, ale są, ja je słyszałem, słyszałem za każdym razem, gdy próbuję zasnąć! Proszę, ja się położę tu na kozetce, one się odzywają, gdy jestem w pozycji horyzontalnej, o proszę, pani doktor proszę zobaczyć!).

– Ta maść co ją wczoraj dostałem wywołała u mnie straszliwą wysypkę! Moja skóra płonie, to na pewno... na pewno z powodu połączenia, odczynem chemicznym, który nastąpił z tą czarnomagiczną sadzą, która jest u mnie wszędzie w mieszkaniu! Czego bym nie dotknął ona się osadza, musiałem umyć się u sąsiadów przed wizytą, aby pani – nagle się zatrzymał, dławiony gwałtownym atakiem równie gwałtownie zainscenizowanego kaszlu. Jego gardło owszem było czerwone - ileż razy można było tak pięknie i teratralnie sobie je zdzierać? Tym razem jednak jego widownia była większa, korytarz był wypełniony rannymi i ich rodzinami, czekającymi na wizytę. Na jej opinię. Na jej uwagę. Tymczasem mężczyzna się słaniał, wsparł się o ścianę, próbując zasłonić usta, ale z odgłosów jakie zaczął wydawać, zdawało się że za moment zwróci tu na mungowskie marmury cokolwiek tam miał w swoim żołądku.

– Błagam... pani doktor... – wysapał – pani nie może tak mnie zostawić... Ja potrzebuję... potrzebuję natychmiastowej pomocy... – i znów kaszel, dla podkreślenia dramaturgii. Ludzie obserwowali go, umilkli nawet część ze współczucia, część z niedowierzania. Wszyscy jednak czekali w napięciu na to co zrobi pani doktor. Z jakiś powodów wygrała casting w sztuce, której nie chciałaby oglądać, a co dopiero brać w niej udział?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (333), Pan Losu (84), Sidonie Lockhart (307)




Wiadomości w tym wątku
[Spalona Noc] Stopniowanie kryzysu - przez Sidonie Lockhart - 11.11.2025, 16:58
RE: [Spalona Noc] Stopniowanie kryzysu - przez Pan Losu - 11.11.2025, 16:58
RE: [Spalona Noc] Stopniowanie kryzysu - przez Dearg Dur - 20.11.2025, 23:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa