• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej.

[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej.
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#16
25.02.2023, 16:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.02.2023, 16:15 przez Victoria Lestrange.)  
Jak można na to zasłużyć? Jak ktokolwiek mógł zasłużyć na to, by własna rodzina… skazała cię na… nie-życie. Tyle się kręciło wokół tej czystości krwi, o przeniesieniu genów i czystości na przyszłe pokolenia, a tutaj…? Co właściwie. Victoria już się nad tym długo zastanawiała jaki to miało sens, ale gdy teraz właściwie usłyszała, że jego własna rodzina chętnie do tego d o p u ś c i ł a, na swoim jedynym synu, jedynym dziecku w ogóle… Nie rozumiała. Znaczy rozumiała, pfeh. Po co ci kolejne dzieci czy wnukowie skoro członek rodziny technicznie będzie żyć i żyć, i żyć. Tylko na cholerę wtedy to cało małżeństwo? Chyba, ze po prostu chcieli mu to nie-życie umilić, by nie siedział ciągle sam i tutaj była wątpliwa rola całkiem żywej Victorii.
Nie chciała ciągnąć tego tematu, broń Merlinie! Podpytywała jedynie kim dokładnie jest Joseph by mieć jakieś pojęcie, resztę Sauriel dopowiedział sam, a teraz… Nie miała tego nawet ułożonego w głowie, więc o czym tu mówić. Była za to wdzięczna za to minimalne zaufanie i że powiedział jej sam z siebie aż tyle. Bo to naprawdę było aż.
- Mam. Nie widziałeś jej i nie poznałeś, bo ma ledwie dwanaście lat i jak łatwo zgadnąć, siedzi teraz w Hogwarcie – no… w tym roku skończy trzynaście lat, bo była na drugim semestrze drugiego roku. Ale jeszcze dwanaście, tak. - Ma na imię Olivia – uśmiechnęła się ciepło. Tęskniła za nią. - Z Anną? – że nie układa mu się z matką? Szkoda. Szkoda, że nie miał w domu nikogo, na kim mógłby polegać… Tak to przynajmniej wyglądało po tym, co dzisiaj opowiedział, dopełniając pokurwioną historię swojego życia i rodziny. - Wydawało mi się… Sprawia wrażenie jakby się o ciebie troszczyła – ale może to faktycznie tylko wrażenie? Jednak kiedy mówiła o Saurielu to… Brzmiała ciepło. Albo po prostu Victoria chciała, żeby tak było. Nie była pewna.
- I babka i matka, i dziad i ojciec. Nie znają innego wychowania i metod, więc przenoszą to dalej i koło spierdolenia się kręci – przekleństwo numer dwa, a niech już ma. Skoro już i tak popsuła licznik dnia tamtym występem, to równie dobrze mogła pociągnąć to dalej.
- Pomiziaj sobie Potworną Księgę Potworów, będziesz zachwycony – normalnie uczono się z podręcznika Fantastycznych zwierząt i jak je znaleźć, więc istniała szansa, że Sauriel nie znał tej pierwszej. Która brzmiała jak okrutny żart, do momentu, kiedy do szpitala nie trafia ktoś pokąsany przez tą cholerną księgę. Bo trzeba ją pogłaskać po grzbiecie, damn it! Jako auror musiała wiedzieć takie rzeczy, by móc wiedzieć czy coś jest przeklęte, czy to zwykły magiczny (choć wkurwiający) obiekt. - Nie musisz mi mówić, mówiłam ci już, że u w i e l b i a m koty – i że zawsze chciała kota mieć. Stuprocentowo się z Saurielem zgadzała, może poza faktem, że uważał, że czarne koty przynoszą pecha. Chyba za dużo się naczytał mugolskich książek spoza wysp, bo każde nawet niemagiczne dziecko w Anglii wiedziało, że czarny kot przecinający ulicę przynosi szczęście. - No i całe szczęście, że jesteś niefutrzasty i mało miękki – znowu parsknęła. - Futrzaste to są wilkołaki, jakoś wątpię, że chciałbyś w pełnię wyć do księżyca. A miękki facet to… cóż – to taki który jadł zdecydowanie za dużo słodyczy? Taki, który o siebie nie dbał doprowadzając swoje zdrowie do ruiny? Jakoś w guście Victorii byli zdecydowanie szczupli faceci. A że był zimny… - I wiesz. Może i jesteś zimny, ale to można coś na to poradzić i wytrzymać. Gorzej jak masz obok siebie taki piecyk, że rozbierzesz się do rosołu i nadal jest źle – więc z dwojga złego… Chyba lepiej w tę stronę? W każdym razie nie wyglądała ani nie brzmiała, jakby jej to przeszkadzało, że ciało Sauriela jest zdecydowanie chłodniejsze niż ludzkie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5717), Victoria Lestrange (6284)




Wiadomości w tym wątku
[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 08.02.2023, 13:53
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 08.02.2023, 20:04
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 08.02.2023, 21:11
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 08.02.2023, 22:22
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 10.02.2023, 15:19
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 11.02.2023, 01:41
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 11.02.2023, 23:00
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 13.02.2023, 00:24
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 14.02.2023, 23:19
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 15.02.2023, 17:41
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 18.02.2023, 11:44
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 21.02.2023, 01:01
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 21.02.2023, 18:47
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 21.02.2023, 21:53
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 23.02.2023, 23:12
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 25.02.2023, 16:15
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 27.02.2023, 13:12
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 27.02.2023, 18:50
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 28.02.2023, 10:15
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 28.02.2023, 18:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa