• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me

[Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me
broken one
wiek
36
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz, urzędnik - OMSHM, Ministerstwo Magii
Chudy jak wypłata i długi jak miesiąc (187cm). Eteryczna uroda Lovegoodów rozwodniona mugolską pospolitością. Rude włosy domagające się fryzjera, broda domagająca się brzytwy, której starym zwyczajem nie posiada w domu. Jasnozielone oczy. Ubrany zwykle w proste szaty, czarne, lub w stonowanych barwach, skrojone tak, by nie krępowały ruchów.

Lazarus Lovegood
#7
03.12.2025, 07:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.12.2025, 07:59 przez Lazarus Lovegood.)  
Była tam. Dostrzegł ją, ledwie zbliżył się do ciemnej ściany pni na tyle, by odróżnić na jej tle równie ciemno ubraną postać. Zatrzymał się parę metrów od niej i przez chwilę mierzyli się wzrokiem - Lazarus drżący, dyszący parą w mroźnym powietrzu i nagle boleśnie świadom swojego opłakanego wyglądu. Opanował odruch objęcia się ramionami, wyprostował się, ignorując kąsające zimno podobnie, jak ignorował głód, kiedy odmawiał jedzenia albo ból, kiedy kilka tygodni temu wykrwawiał się w wannie. Odruchowo potarł wnętrzem nadgarstka o bok spodni - uzdrowiciele usunęli wszelkie fizyczne pozostałości jego bliskiego spotkania ze śmiercią, ale wspomnienie wciąż było żywe.

Kobieta skinęła na niego palcem i znikła między drzewami, a Lazarus pociągnął nosem - zaczerwienionym i cieknącym od mrozu - i niezbornie ubrał się w podarowane rzeczy, zgrabiałe dłonie chowając w kieszeniach wraz z brzozową różdżką.
Różdżka!
Teraz, kiedy nie musiał uciekać i trząsł się z zimna odrobinę mniej, jego myśli również stały się trochę bardziej koherentne. Przyznał najwyższy priorytet rozgrzaniu się. Wysupłał różdżkę z kieszeni i dotknął nią najpierw butów, a potem płaszcza, które już po chwili zaczęły promieniować lekkim, przyjemnym ciepłem. Kosztowało go to parę sekund straty w pogoni za - psychotycznym majakiem? duchem? czarownicą z głuszy? - ale tropienie na świeżym śniegu było banalnie proste, tym bardziej, że jego przewodniczka najwyraźniej wcale nie planowała utrudniać mu zadania i dziwnym trafem zawsze pozostawała w zasięgu wzroku - ona, lub jedna z jej papierowych kukiełek - mimo, że po zasypanych śniegiem bezdrożach poruszała się o niebo sprawniej, niż Lovegood, nawet rozgrzany ruchem i ciepłem zaklęcia.

Las, cichy i uśpiony, pachniał śniegiem. Lazarus wsparł się o jakieś drzewo - jego kora była przyjemnie chropowata pod palcami i wydawała się tylko odrobinę chłodniejsza, niż jego ciało. Był wdzięczny losowi za ten śnieg, dzięki któremu wokół było odrobinę jaśniej.
Przedzierał się między drzewami ostrożnie, starając się nie tratować wystających spod śniegu krzaczków i nie obłamywać suchych gałązek. Nie wiedział, jak długo wędrowali przez las - punktowany pozorowanymi atakami papierowych smoków i jego własnymi stęknięciami czas Kniei płynał inaczej, niż zaplanowany i powtarzalny czas szpitala. Wreszcie kobieta zatrzymała się i odwróciła do niego.

Chodź do mnie, zabiorę cię do siebie!

Pierwsze ludzkie słowa wdarły się w pełną oddechów i szelestów ciszę. Lazarus wzdrygnął się. Szeroko otwartymi oczami patrzył w rozbawioną twarz nieznajomej - czy na pewno? Przecież od tylu nocy wciągała go głębiej i głębiej w obłęd albo, kto wie, może właśnie trzymała przy zdrowych zmysłach?
Przestąpił z nogi na nogę i -

skrzyyyyp

Sapnął tylko jeden raz i przestał oddychać.

trzask

Spojrzał pod nogi. Ostrożnie, jakby właśnie nadepnął na zapadkę zwalniającą pułapkę w badanym lochu, skierował różdżkę w dół i dmuchnął Translokacją w śnieg.
Pod spodem był lód.
Pod lodem była czerń.
Lazarus nie miał pojęcia, jak głęboko może sięgać woda, ale zdawał sobie sprawę, że nawet, jeżeli nie utonie, to mokry ma spore szanse na śmierć z wychłodzenia. Podniósł wzrok na czarownicę, zastanawiając się, czy taki właśnie był jej plan.

Próbował umrzeć w gorącej wodzie i może dlatego właśnie się nie udało?
Człowiek rodzi się w ciepłych wodach.
Może od umierania są zimne?


Krótko zastanowił się, co właściwie o tym myśli.
Wciąż patrząc w oczy wiedźmy, poruszył delikatnie nadgarstkiem zwieszonej luźno ręki trzymającej różdżkę.

Transmutacja - zamiana lodu w szkło
Rzut Z 1d100 - 31
Akcja nieudana

Chciał transmutować lód w coś trwalszego, ale tafla poddała się jego ciężarowi i delikatnemu ciepłu generowanemu przez trzewiki dokładnie w momencie, kiedy uderzyło w nią zaklęcie. Lazarus z pluskiem zapadł się w wodę. Krzyknął z zaskoczenia i bólu. Bajoro na szczęście było na tyle płytkie, że uderzył stopami w dno, ale to z kolei było miękkie, a woda wokół pełna ostrych odłamków, z których przynajmniej jeden sięgnął jego skóry, kiedy wpadał.
Jasnozielone, pełne desperacji oczy spoczęły na towarzyszce.
- Pomóż mi!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Helloise Rowle (1915), Lazarus Lovegood (2586)




Wiadomości w tym wątku
[Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Lazarus Lovegood - 05.09.2025, 15:02
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Helloise Rowle - 15.09.2025, 13:16
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Lazarus Lovegood - 16.09.2025, 16:26
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Helloise Rowle - 05.10.2025, 19:00
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Lazarus Lovegood - 08.10.2025, 12:34
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Helloise Rowle - 13.11.2025, 00:00
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Lazarus Lovegood - 03.12.2025, 07:41
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Helloise Rowle - 02.03.2026, 21:31
RE: [Grudzień 1965, Helloise & Lazarus] Madness is the gift that has been given to me - przez Lazarus Lovegood - 02.04.2026, 20:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa