01.12.2025, 11:33 ✶
Dziecię wojny i granatów jako dziecko marzyło o harmonijce, bo wydawało mu się, że będzie bardzo edgy i cool siedząc na gałęzi drzewa w kapelusiku, z cieniem na oczach i harmonijką w gębie. Niestety nigdy tej potrzeby nie zwerbalizował, bo przecież nic nie mówił. Na święta dostawał zwykle rzeczy po starszych braciach, losowe przedmioty przekazywane u Bellów od pokoleń. Żadna z tych rzeczy mu się nie podobała i do żadnej się nie przywiązał.
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.