01.12.2025, 23:50 ✶
Dorastając w bogatej rodzinie, Nicholas mógł mieć co tylko chciał. A jedyne czego pragnął jako dziecko, to mieć zwierzątko. Najlepiej groźne. Taki Jarczuk na obrazkach mu się podobał. Albo silne i mądre jak Abraksan. Nie mówiąc już o Smokach. Pragnął pogłębiać wiedzę o zwierzętach i magicznych stworzeniach, zastanawiając się także, czy on sam kiedyś przemieni się w wilkołaka jak tata, dziadek i wujkowie. On jeden ze swojego rodzeństwa nie odziedziczył genu lykantropii i żeby nie było mu z tego powodu smutno, dostał od rodziców pluszowego wilka, z którym nie rozstawał się do ukończenia Hogwartu. Potajemnie trzymał go w kufrze, co znaczy, że i do szkoły go zabierał. Pluszak pozostał ostatecznie w domu rodzinnym, kiedy się wyprowadzał do Londynu.
Jedno z jego dziecięcych marzeń o Abraksanie spełniło się nieoczekiwanie, kiedy w obecnych czasach poznał Laurenta Prewetta i odbył przejażdżkę na jednym z nich.
W przypadku smoków, pracował jakiś czas w Departamencie Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami w Biurze Badań i Hodowli Smoków.
Jedno z jego dziecięcych marzeń o Abraksanie spełniło się nieoczekiwanie, kiedy w obecnych czasach poznał Laurenta Prewetta i odbył przejażdżkę na jednym z nich.
W przypadku smoków, pracował jakiś czas w Departamencie Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami w Biurze Badań i Hodowli Smoków.