02.12.2025, 02:32 ✶
Gdy jest się dzieckiem i pochodzi z szanowanej, bogatej rodziny czystej krwi, to można poczuć się jak "Mały Książę". Renigald uważał się za takiego "księcia" twierdząc przy tym, że powinien mieć… konia. Prawdziwego, białego, czystokrwistego konia. Otrzymany pluszak, nie spełniał do końca jego zachcianki. Tłumaczenie, że w mieszkaniu nie mogą trzymać konia, nie skutkowało. Aż pewnego świątecznego dnia rodzice stwierdzili, że zabiorą Renigalda do stadniny, gdzie mógłby zobaczyć konia i odbyć na nim przejażdżkę. Był wtedy dzieckiem, małym złotowłosym chłopcem. Jak tylko zobaczył dużego, prawdziwego i pięknego konia, to się wystraszył. Bardziej przytulił do siebie pluszaka i schował się za suknią matki. Być może wtedy zrozumiał, że mimo rodzinnego bogactwa, nie może mieć dosłownie wszystkiego. I nie wszystkie stworzenia na obrazkach książek czy w postaci figurek, oddają ten sam wygląd w rzeczywistości. Nawet pod względem wielkości.
Na pocieszenie, tego jakże dla niego traumatycznego spotkania z koniem, Renigald dostał od rodziców Pufka, z którym szybko się zaprzyjaźnił.
Do koni nadal ma dystans. Nie odważył się jeszcze wsiąść na jakiegokolwiek.
Na pocieszenie, tego jakże dla niego traumatycznego spotkania z koniem, Renigald dostał od rodziców Pufka, z którym szybko się zaprzyjaźnił.
Do koni nadal ma dystans. Nie odważył się jeszcze wsiąść na jakiegokolwiek.