• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[16.09.] The joy of firelight at the sunken sun.

[16.09.] The joy of firelight at the sunken sun.
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#8
02.12.2025, 23:36  ✶  
Im głębiej wchodził do środka, tym bardziej czuł się nie na miejscu, a dyskomfort rozkwitał w nim niespiesznym bluszczem, na pograniczu czucia. Rozpoznawał te drobne okruszki porozsypywane w leśnym runie ogromnej, doniosłej rezydencji, zwłaszcza teraz, gdy w Little Hangleton doświadczał ich braku. Pewien wzorzec konstelacji, gwiazd układających się teraz na cudzym niebie, gdy na własnym każda z nich zwyczajnie pewnego dnia zniknęła pośród odłamków bezkrwawego szkła.

Jego twarz nie zdradzała zbyt wiele, ponad życzliwy uśmiech właściwy życzliwej wizycie. Obiecanej przecież. Wyczekiwanej. Zajął miejsce na przeciwko pary, której intymność przywołała pachnące mokrą ziemią i chłodem sierpniowego wieczoru pytanie. Dlaczegóż Lorien Mulciber nie pozostała w tych murach, skoro była ich panią? Czemu na ten krótki czas została jego gościem? Gościem, który nawet nie rozpakował swoich pakunków do końca.

Anthony mimo wszystko nie chciał poddawać się tym myślom, rozważaniom, które mogłyby zakłócić przebieg spotkania. Nie chciał poddawać się zazdrości, która z oczywisty sposób zagościła w zaborczym sercu. Tę rozmowę mieli dawno za sobą, a jej wnioski przywołali podczas ostatniego obiadu w Zorzy będącego w pewien sposób końcem. Będącego w pewien sposób początkiem odliczania, o którym nikt nie mógł w tym pokoju mówić.

Z uwagą wsłuchał się w słowa Alexandra, odnajdując w jego mowie znajome pasma fascynacji Niewymownych czymś. Tematem. Fiksacją. Pragnieniem dotknięcia i zrozumienia niemożliwego. Uśmiech złagodniał, opuszkami palców zaczął zataczać niespieszne kręgi, odnajdując we własnej pamięci książki i słowa innej kultury, innych ludów, nazywanych przez niektórych prymitywnymi. On wolał myśleć o nich jako o kolebce. Kolebce wszystkiego.

- Możliwe, że brak tej tragedii również nas pozbawiłby tych informacji. Mistycy niechętnie dzielą się swoimi odkryciami. Nie z kimś, kto nie przeszedł za wczasu próby. Bez względu na szerokość geograficzną, wygląda to całkiem podobnie. - Uniósł dłoń do podbródka, aby dać sobie podparcie, gdy wzrokiem uciekł na bok, jakby przyglądał się mapom, które tylko on mógł dostrzec. Eteryczne arrasy fascynacji obcymi kulturami unosiły się przynosząc ciągi asocjacji kojących wzburzone serce. To mogło na moment przysiąść i posłuchać rozumu.

- Nieco bardziej na południe, z jeszcze większą estymą podchodzi się do słowa. Prawdziwe słowo przypisane przedmiotowi, stanowi jego rdzeń istnienia, uchwycenie energetycznej wiązki w dźwiękową falę wychodzącą z naszego gardła. Nadane imię? Ścieżka losu. - Anthos. Chodziło o kwiat? Dlaczego nestor rzymskiego rodu wybrał akurat taki patronaż? Dlaczego stał się jego udziałem? Przeznaczenie wołało. - Prawdą jest jednak, że język, jego struktury gramatyczne, sposób podejścia do głosek, słów i sposobu wyrażania myśli nie jest zdeterminowane przez to, jak myślimy. Odwrotnie. To język właśnie kulturowo kształtuje sposób myślenia. Nasze słowniki. Nasze przekonania. Prawdą jest również, że w kulturze, w której do magii podchodziło się przez słowo, magia bezróżdżkowa przychodzi dzieciom tamtej ziemi niemalże naturalnie. Każde z boskich imion może więc nie potrzebować właściwej kolejności, ale tchnienia splotu, które nada mu kształtu, w tym magicznym arrasie. Kto wie, może nawet zaklęcie o tej potędze, byłoby w stanie zszyć materię rozerwanego podczas Bełtane świata? - Zastanawiał się głośno, nie myśląc o kokieteryjnych zaczepkach dwojga. Teraz, gdy pogrążony w zadumie, obracał w palcach rozważania tak słodko surrealistyczne, w porównaniu do wyzwań, które obecnie stawiał przed nim los. Bolesnej prozy, zawiedzionych nadziei i nieco rozpaczliwego poszukiwania nowego celu. Teraz to wszystko blakło, wobec zagadki. - Zastanawiam się… nad magią w imionach i myślę o imionach magii, które w sumie są tak powierzchownie traktowane w bieżącym stuleciu. A jednak… potencjał, który mógłby być odkryty, gdybyśmy dotarli do rdzenia czegoś, co nasze gardła nawet nie są w stanie wypowiedzieć. Język ludzki, jest zaiste niedoskonały. Ale boski? - Ile osób, ilu pomazańców potrzebowałaby magia zklęta w jego żyłach, aby mógł odnaleźć w sobie ten dziwaczny, imaginowany teraz język wykraczający poza czas i przestrzeń. Sapnął nieco sam rozbawiony tym jak bardzo nadęło się całe zagadnienie w jego głowie. - Mahomet nie potrzebował różańca. Z praktyk mnichów, z tego co słyszałem, powtarzane bez końca mantry wyrywają się w końcu w ich duszach, tak że usta mimowolnie na łożu śmierci szeptają je ku chwale bóstwa. Może to jest klucz? Sądzę, że Twój Harry sprostałby i temu zadaniu, w ramach doświadczenia. - Lekko kpiący uśmieszek powrócił na twarz Shafiqa. Nie zazdrościł chłopakowi, ale był przekonany ponad wszelką wątpliwość, że jeśli przetrwa te 144 heraklesowe prace, to z pewnością późniejsza kariera zdawać mu się będzie Polami Elizejskimi.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (2519), Anthony Shafiq (2308), Lorien Mulciber (2650)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Lorien Mulciber - 28.10.2025, 08:53
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Anthony Shafiq - 29.10.2025, 20:27
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Alexander Mulciber - 29.10.2025, 20:34
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Lorien Mulciber - 30.10.2025, 20:15
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Anthony Shafiq - 31.10.2025, 19:01
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Alexander Mulciber - 04.11.2025, 09:13
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Lorien Mulciber - 18.11.2025, 09:41
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Anthony Shafiq - 02.12.2025, 23:36
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Alexander Mulciber - 15.02.2026, 15:19
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Lorien Mulciber - 03.03.2026, 10:51
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Anthony Shafiq - 06.04.2026, 22:58
RE: [16.09.] The joy of firelight at the sunken sun. - przez Alexander Mulciber - 06.04.2026, 23:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa