03.12.2025, 10:30 ✶
…Prorok oberwał, czy oberwała Czarownica…
…co płonie teraz?
To tylko złudzenie, powtórzyła sobie Brenna, zmuszając się do tego, by siedzieć bez ruchu i nie szukać źródła zapachu dymu. Ani Olivia, ani Tristan ewidentnie go nie czuli, więc była to kolejna z długiej listy halucynacji.
To już przechodzi.
Musi przejść.
Phil mówiła, że…
– Sprawdzę tablicę ogłoszeń na Pokątnej i w Ministerstwie, poza tym jak zauważył Tristan, mugolska prasa działa… on na pewno da radę sobie z tym lepiej niż ja. – Na upartego pewnie by coś znalazła: udało się jej z własną kamienicą, kupioną od mugoli, głównie dlatego, że nie chciała, by transakcja była znana w czarodziejskim świecie. Ale jednak miała trochę szczęścia, no i to był budynek do remontu, a teraz szukali czegoś innego… Ward, wychowany wśród mugoli, pewnie lepiej ogarnie mugolskie ogłoszenia. – Więc mamy plan. Przemyślcie wszystko na spokojnie, szukamy jakiegoś lokalu, robicie listę podstawowych potrzeb, niezbędnych dla was i po to, żebyście wy i rodzice Olivii mogli zacząć cokolwiek ze zleceniami… W międzyczasie spróbujemy jeszcze powalczyć ze sprawą Pękatej Fiolki.
Uśmiechnęła się do Tristana, gdy jego głos rozbrzmiał w jej głowie. Wciąż było to dla niej trochę dziwne doświadczenie, ale powoli się przyzwyczajała i przestawała odruchowo próbować zablokować komunikatów, co bywało dla niej problemem jeszcze niedawno.
Zawsze do usług, odparła, zanim przeniosła spojrzenie na Olivię. Już poważniejsze.
– Chciałaś też pogadać ze mną o paru sprawach prywatnych? Dziś, czy wolisz to przełożyć?
W końcu ta rozmowa chyba i tak dała im dostatecznie wiele rzeczy do przemyślenia i parę trudnych decyzji do podjęcia.
…co płonie teraz?
To tylko złudzenie, powtórzyła sobie Brenna, zmuszając się do tego, by siedzieć bez ruchu i nie szukać źródła zapachu dymu. Ani Olivia, ani Tristan ewidentnie go nie czuli, więc była to kolejna z długiej listy halucynacji.
To już przechodzi.
Musi przejść.
Phil mówiła, że…
– Sprawdzę tablicę ogłoszeń na Pokątnej i w Ministerstwie, poza tym jak zauważył Tristan, mugolska prasa działa… on na pewno da radę sobie z tym lepiej niż ja. – Na upartego pewnie by coś znalazła: udało się jej z własną kamienicą, kupioną od mugoli, głównie dlatego, że nie chciała, by transakcja była znana w czarodziejskim świecie. Ale jednak miała trochę szczęścia, no i to był budynek do remontu, a teraz szukali czegoś innego… Ward, wychowany wśród mugoli, pewnie lepiej ogarnie mugolskie ogłoszenia. – Więc mamy plan. Przemyślcie wszystko na spokojnie, szukamy jakiegoś lokalu, robicie listę podstawowych potrzeb, niezbędnych dla was i po to, żebyście wy i rodzice Olivii mogli zacząć cokolwiek ze zleceniami… W międzyczasie spróbujemy jeszcze powalczyć ze sprawą Pękatej Fiolki.
Uśmiechnęła się do Tristana, gdy jego głos rozbrzmiał w jej głowie. Wciąż było to dla niej trochę dziwne doświadczenie, ale powoli się przyzwyczajała i przestawała odruchowo próbować zablokować komunikatów, co bywało dla niej problemem jeszcze niedawno.
Zawsze do usług, odparła, zanim przeniosła spojrzenie na Olivię. Już poważniejsze.
– Chciałaś też pogadać ze mną o paru sprawach prywatnych? Dziś, czy wolisz to przełożyć?
W końcu ta rozmowa chyba i tak dała im dostatecznie wiele rzeczy do przemyślenia i parę trudnych decyzji do podjęcia.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.