• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna

[IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#3
03.12.2025, 21:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.01.2026, 17:06 przez Stanley Andrew Borgin.)  
No z tym duszeniem za krawat to trochę przesadziła. Borgin nie wiedział co Brenna robiła ze swoimi fanami i podkochującymi się w niej kolegami, ale wszystko zdawało się tworzyć spójną całość. Ona ich po prostu biła i dusiła, a oni wracali po więcej. Czy to Ministerstwo aż tak się zmieniło od czerwca, że już dopuszczano techniki BDSM czy inne, aby tylko spacyfikować podejrzanego? Źle się wiodło w tym Ministerstwie... oj źle...
- Jaki czerwony krawat? Co Ty w ogóle mówisz Brenna? Spadłaś na głowę? Harper ci podstawiła nogę i się przewróciłaś? - dopytywał, bo nie sam nie wierzył - Atreus dał ci kosza? - to akurat powiedział ciszej, bo nie chciał aby Bulstrode to usłyszał.
To było wręcz oburzające! Aby porządny Śmierciożerca z zasługami - jak Stanley Andrew Borgin - musiał się tłumaczyć przed jakąś Longbottom... I to jeszcze przed TĄ Longbottom. Tą przeklętą, nawiedzoną, szaloną, dziką i nieokrzesaną Longbottom. Borgin mógłby tak jeszcze wymieniać dalej w swojej głowie, ale wszyscy zdawali się czekać na... chyba zaraz zwróci kolację... ich. Oj... To nie przechodziło Stanleyowi przez gardło.
- Nie, nie, nie. Ja jestem za młody na jakiś ślub. Bierz se Atreusa. Masz go pod ręką - co jak co, ale Stanley był w stanie zaryzykować zdrowiem Bulstrode'a aby tylko nie wejść w żaden związek z Brenną. Jedyny związek jaki mieli to związek niechęci i nienawiści i Borgin nie chciał tego związku zmieniać.
- A po drugie mi nie gróź, bo ja się już Victorii Lestrange nie boję - stwierdził pewnie.
Blefował. Słysząc głos Victorii za swoimi plecami, automatycznie się prostował i poprawiał krawat - zupełnie jak w Hogwarcie. Niby tyle lat po szkole, a człowiek dalej to samo. Aż by się chciało powiedzieć - człowiek wyjdzie z Hogwartu ale terroryzm Victorii z człowieka nigdy.
- Cynthii też się nie boję - przełknął ciężko ślinę, próbując znowu brzmieć tak pewnie jak przed chwilą. Trudno było to zrobić.
Borgin miał problem. Było 3 na 1, a Atreus nie kwapił się do pomocy. Stanley został zdradzony przez swojego serdecznego przyjaciela.
- Proszę chwilę poczekać - wskazał dłonią w kierunku kapłana, by po chwili powrócić wzrokiem do Longbottom - Brenno. Nie chcesz tego. Obiecuję Ci, że to będzie Twój najgorszy koszmar jeżeli się zgodzisz i będziesz tutaj cokolwiek ślubować - ostrzegł ją, chociaż to Stanley się obawiał tego ślubowania z jej słów. W końcu Brenna była srogo pokićkana.


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1280), Stanley Andrew Borgin (1884)




Wiadomości w tym wątku
[IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 07.10.2025, 22:06
RE: [IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 07.10.2025, 22:26
RE: [IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 03.12.2025, 21:49
RE: [IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 04.12.2025, 14:43
RE: [IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 17.01.2026, 17:07
RE: [IX 1972, sen] I że Cię nie opuszczę aż do... końca tego koszmaru | Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 17.01.2026, 17:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa