• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella

[3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#3
27.02.2023, 18:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.02.2023, 20:47 przez Stanley Andrew Borgin.)  

Przyglądał się przez chwilę ludziom nieopodal niego. Każdy z kimś siedział przy swoim stoliku. Niektórzy pewnie z partnerami inni z przyjaciółmi, a Stanley siedział sam jak ten palec. Nie wiedział jednak, że jego osoba została wylosowania w dzisiejszej loterii dusz. Za pewne gdyby wierzył we wróżbiarstwo i tego typu błazenady mógłby powiedzieć, że koniunkcja planet czy jakieś połączenia gwiazd dały o sobie znać. Na całe szczęście nie obchodziło go to całkowicie, więc to co się miało za chwilę wydarzyć było tylko nieoczekiwanym zbiegiem okoliczności, ponieważ do jego stolika właśnie podeszła gwiazda wieczoru. Zaskoczony takim przebiegiem wydarzeń nie wiedział co przez chwilę odpowiedzieć. Powiedzieć, że obleciał go stres to jak nie powiedzieć nic, albowiem teraz przed nim stała ona - cała w swojej krasie i wpatrywała się w niego

- Jasne. Proszę - odpowiedział mechanicznie jakby przyjmował kolejnego petenta w ministerstwie. Po krótkiej chwili, która trwała może niecały ułamek sekundy, zreflektował się i przetarł powoli twarz dłonią.

- Stan, weź się w garść - powiedział do siebie pod nosem, jednak nie było to na tyle ciche na ile powinno, więc wszyscy w najbliższej okolicy na pewno to usłyszeli. Tym bardziej, że stał się właśnie obiektem gapiów. Mówiąc to starał sobie dodać odrobinę otuchy zanim zepsuje pierwsze wrażenie. Szybko jednak się postanowił poprawić swoje faux pas.

- Przepraszam bardzo. Gdzie moje maniery - wstał ze swojego miejsca i ręką szybko poprawił koszulę na klatce piersiowej, a następnie podszedł szybkim krokiem do niej - Pani pozwoli - odsunął jej krzesło, a następnie wskazał miejsce do siedzenia. Przysunął za nią krzesło jak tylko usiadła, by po chwili wrócić na swoje miejsce.

- Nie. Na nikogo nie czekam. Będę zaszczycony jeśli zechce pani spędzić ze mną trochę czasu. Oferuję pogawędkę i całą kuchnię. Czym chata bogata! - zaproponował swojej rozmówczyni. Z każdym momentem, Stanley coraz mniej żałował, że Mark postanowił się nie pojawić, tak samo zresztą jak Samuel.

- Stanley Andrew Borgin. Brygadzista w Grupie Uderzeniowej Departamentu Przestrzegania Praw Czarodziejów - przedstawił się bo jeszcze tego nie zrobił do tej pory - A pani to? Po za tym, że na pewno kimś bardzo sławnym patrząc na wzrok innych osób - kontynuował.

Wziął łyk wina i po chwili przywołał kelnera, aby i ona miała możliwość coś dla siebie zamówić. Po chwili kontynuował swoją wypowiedź.

- Już wiemy, że pani o muzyce musi wiedzieć bardzo dużo. Obawiam się, że moja wiedza nie jest na tyle znakomita, więc i rozmowa o tym nie ma większego sensu. Dlatego proponuję porozmawiać o bardziej przyziemnym temacie skoro większość osób w tym pomieszczeniu wywodzi się z tej instytucji - zaproponował temat, na który mógł rozmawiać godzinami - Mówię oczywiście o Ministerstwie Magii. Każdy czarodziej czystej krwi nawet w najmniejszym stopniu interesuje się poczynaniami naszego ministra. Chociaż żeby być bardziej precyzyjnym należy by powiedzieć, o jakiego ministra chodzi - nachylił się lekko w kierunku stolika - N-O-B-B-Y L-E-A-C-H - przeliterował powoli, lekko podnosząc głos, a następnie ponownie się wyprostował - Pierwszego mugolskiego ministra magii w całej historii. Na całe szczęście już byłego ministra - dodał i podniósł lampkę - Jednak zanim zaczniemy dyskusję. Proponuję wznieść toast - spojrzał na nią wymownie, uspokoił się lekko i spokojnym głosem powiedział - Za piękną panią!



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (2816), Stella Avery (3158)




Wiadomości w tym wątku
[3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 26.02.2023, 20:46
RE: [3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 27.02.2023, 02:31
RE: [3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 27.02.2023, 18:53
RE: [3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 28.02.2023, 00:28
RE: [3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 28.02.2023, 19:02
RE: [3 stycznia 1969] Nobby Leach powinien gryźć piach || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 01.03.2023, 00:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa