05.12.2025, 09:47 ✶
20 września po powrocie z pracy Henry zastał w domu błogosławioną ciszę i święty spokój, a na lodówce przypięta kartkę:
Pod kartką przyczepiona (niewątpliwie magicznie) była duża tabliczka czekolady - starannie dobrana tak, by znajdować się w zasięgu finansowym młodego czarodzieja na dorobku, ale raczej nie być czymś, na co wydawałby pieniądze lekką ręką, mając do opłacenia rachunki i inne artykuły pierwszej potrzeby.

Henry,
dzięki za przechowanie mnie. Wiem, że to nie było najłatwiejsze 10 dni w Twoim życiu. Jak odpoczniesz, daj znać, umówimy się na jakieś piwo, czy coś.
P.S. Gdybyś jednak zatęsknił:
(tu podany był adres w Brighton)
dzięki za przechowanie mnie. Wiem, że to nie było najłatwiejsze 10 dni w Twoim życiu. Jak odpoczniesz, daj znać, umówimy się na jakieś piwo, czy coś.
Trzymaj się,
H.
P.S. Gdybyś jednak zatęsknił:
(tu podany był adres w Brighton)
H.
Pod kartką przyczepiona (niewątpliwie magicznie) była duża tabliczka czekolady - starannie dobrana tak, by znajdować się w zasięgu finansowym młodego czarodzieja na dorobku, ale raczej nie być czymś, na co wydawałby pieniądze lekką ręką, mając do opłacenia rachunki i inne artykuły pierwszej potrzeby.