05.12.2025, 14:19 ✶
Dnia 17 września 1972 roku, Navi otrzymała niewielką paczkę. Paczkę starannie zaadresowaną i pięknie zapakowaną, żeby adresatka nie miała wątpliwości, że to prezent specjalnie dla niej. A w środku... W środku Navi znaleźć mogła piękny materiał na sari. Długie, ponad pięciometrowe połacie bogato zdobionych tkanin, na których nićmi wyszyto przepiękne wzory. Niektóre były nieco prostsze, wciąż jednak przypominały ozdobione motywami roślinnymi mozaiki, których nici mieniły się, zlewając miękko z tłem, jakim był materiał w kolorze przypudrowanego różu. Misterny jego splot był wyjątkowo przyjemnym w dotyku. Ale znów, to była tylko jedna z propozycji, ta, którą zapakowano na sam wierzch, bo Alex zgadywał, że różowy spodoba jej się najbardziej; pod spodem czekały kolejne. Druga, ciemniejsza, mieniąca się wieloma odcieniami różu i fioletu, przywodziła na myśl skrzydła ważek. Tych krążących nad taflą jeziorka, przy którym zapoznali się Navi i Alex. Delikatne zdobienia na muślinie kojarzyły się z ogromnymi, fasetkowymi oczyma tych owadów. Trzecie sari miało kolor nieba. Nieco grubsza tkanina mieniła się niebieskościami, na których srebrną nitką wyszyto mrugające wesoło gwiazdy.
Przyjdę ze szklarzem, żeby wstawić okna, bo jeszcze zagubi się, biedaczyna, pośród tych Twoich pokrzyw.
A nuż może po drodze wpadnie przypadkiem do jeziora. Nie on pierwszy.
Miałem nadzieję, że trafiłem z kolorem. I z krojem. Konsultowałem kilku krawców, ale powiedziano mi, że nie należy nic zszywać ze sobą, a raczej udrapować materiał w ten sposób, żeby wywarł odpowiedni efekt. Przepraszam, że nie spytałem, jaki wzór lubisz najbardziej, ale przywilejem wróżbity... Wywróżyłem. Kilka, żeby pasowało do wzoru wyszytego na koszuli. Do wzoru na wzburzonej tafli wody. Do wzoru wyciągniętego z wody jak ze snu.
Jeżeli ci się nie spodobają... Najwyżej użyjesz ich jako nowych obrusków, albo wykorzystasz materiał do przystrojenia swojego stoiska na rynku. Mogę też prosić o uszycie bardziej tradycyjnej sukni, takiej angielskiej, jeżeli masz tylko takie życzenie.
Jeszcze raz, dziękuję. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek był w stanie użyć odpowiednich słów, żeby podziękować wystarczająco.
A nuż może po drodze wpadnie przypadkiem do jeziora. Nie on pierwszy.
Miałem nadzieję, że trafiłem z kolorem. I z krojem. Konsultowałem kilku krawców, ale powiedziano mi, że nie należy nic zszywać ze sobą, a raczej udrapować materiał w ten sposób, żeby wywarł odpowiedni efekt. Przepraszam, że nie spytałem, jaki wzór lubisz najbardziej, ale przywilejem wróżbity... Wywróżyłem. Kilka, żeby pasowało do wzoru wyszytego na koszuli. Do wzoru na wzburzonej tafli wody. Do wzoru wyciągniętego z wody jak ze snu.
Jeżeli ci się nie spodobają... Najwyżej użyjesz ich jako nowych obrusków, albo wykorzystasz materiał do przystrojenia swojego stoiska na rynku. Mogę też prosić o uszycie bardziej tradycyjnej sukni, takiej angielskiej, jeżeli masz tylko takie życzenie.
Jeszcze raz, dziękuję. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek był w stanie użyć odpowiednich słów, żeby podziękować wystarczająco.
Alex
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat