05.12.2025, 19:19 ✶
12 listopada 1972 roku czarne jak smoła kruczysko (i równie nieprzyjemne, co jego właściciel) przyniosło Lorraine pakunek. Wierzch owinięto ciemnogranatowym papierem, związano starannie srebrną wstążką, chociaż kruk zdążył ją już nadgryźć dziobem z irytacji. Na rogu widniała mała kartka.
W środku znajdowała się książka pt. „Księga Patologii Rytualnej’’. Wydanie było nieoznaczone. Poruszał szeroki temat rytuałów pogrzebowych i autopsji magicznych stworzeń. Sam tom był ciężki oraz oprawiony w zniszczoną skórę. Jej grzbiet nosił ślady napraw. W środku zaś marginesy wypełnione były pismem Odysa.
Czarny ptak zanim dał od siebie pakunek, wcześniej syknął na Lorraine i trzepnął skrzydłami.
Do poczytania.
W środku znajdowała się książka pt. „Księga Patologii Rytualnej’’. Wydanie było nieoznaczone. Poruszał szeroki temat rytuałów pogrzebowych i autopsji magicznych stworzeń. Sam tom był ciężki oraz oprawiony w zniszczoną skórę. Jej grzbiet nosił ślady napraw. W środku zaś marginesy wypełnione były pismem Odysa.
Czarny ptak zanim dał od siebie pakunek, wcześniej syknął na Lorraine i trzepnął skrzydłami.
absolutnie, absolutnie
będę z Tobą aż po grób
będę z Tobą aż po grób