Niczego się nie dowiedzą. Czy na pewno? Richard usłyszał jej ciche słowa, przez moment wpatrując się w dziewczynę. Jeżeli słownie by niczego nie wyciągnęli, zawsze pozostaje obserwacja otoczenia. Zachowania pozostałych członków rodziny, prowadzone rozmowy. On sam nie wiedział, czy tam wytrzyma. Nie do końca też wiedząc, kto będzie uczestniczył w kolacji, poza samym kuzynem, jego matką i ich babką. Zamieszkujące Mulciber Manor. Dodać jego i Charlotte a także jego córkę. Nie miał pojęcia czy i jego siostry otrzymały zaproszenia, czy kogoś jeszcze postanowili ściągnąć. Bo jego synów, nie będzie na pewno, włącznie z Sophie.
Na to więc nie odpowiedział. Obawiając się, jakoby mogło być prawdą, że to jego córka chce zjednoczyć rodzinę. Już raz usłyszał od niej ten pomysł, który od razu skreślił. Nie był w nastroju na rodzinne spotkania. A mimo to, i tak dziewczyna je mogła zorganizować.
Opuściwszy lokal sklepowy, podał kuzynce jej zakup. Sięgnąwszy po chwili po swoją papierośnicę, z której wyciągnął papierosa. Nie przeszkadzało mu to, że i ona paliła. Nie miał powodu prawić jej jakichkolwiek kazań na ten temat wspólnego nałogu. Gdy myślała nad jego pytaniami, pozwolił sobie w tym czasie zapalić swojego papierosa i się nim zaciągnąć. A następnie schować papierośnicę z zapalniczką. Mogli przejść się spacerem wzdłuż ulicy, która mogła prowadzić do najbliższej kwiaciarni. Wyjął papierosa z ust, aby udzielić odpowiedzi.
- Scarlett jest bystrą dziewczyną. Bardzo aktywną i niekiedy upartą. Z zainteresowań, to o ile jej się nie zmieniło, lubiła pływanie i pojedynkowanie. Nauczyłem ją wszystkiego co mogłem, aby umiała sobie radzić w tym świecie. O resztę będziesz musiała sama ją zapytać. Ułatwić to powinno wam nawiązanie dobrej relacji.Zaciągnął się papierosem, kiedy skończył mówić. Jednocześnie zastanawiając nad tym, jak bardzo lata i zmiana otoczenia, zmieniły jego córkę. Tak samo, jak synów. Może gdyby wcześniej się przeprowadzili, te zmiany nie zaszłyby w nich tak drastycznie? Wciąż winił się za to, że za późno podjął decyzję o przeprowadzce. Nigdy tego sobie pewnie nie wybaczy.