07.12.2025, 20:37 ✶
#1
Jej marzenia raczej się nie spełniały - chyba, że te z jakiegoś powodu zdobywały aprobatę rodziców lub miały być nagrodą, przez co jej dzieciństwo bardziej wyglądało jak tresura.
A jednak było takie jedno marzenie na które zareagowali z entuzjazmem i ten o dziwo nie był podszyty żadnym podstępem - gdy poprosiła o węża, jej własnego, takiego który mógłby jej towarzyszyć.
I chociaż Artemis był kosztownym prezentem zważywszy na gatunek, tak dziewczyna go dostała - w końcu w oczach rodziców zamiast myśleć o bezsensownych wygibasach i baletkach, zaczęła mówić sensownie.
Jej marzenia raczej się nie spełniały - chyba, że te z jakiegoś powodu zdobywały aprobatę rodziców lub miały być nagrodą, przez co jej dzieciństwo bardziej wyglądało jak tresura.
A jednak było takie jedno marzenie na które zareagowali z entuzjazmem i ten o dziwo nie był podszyty żadnym podstępem - gdy poprosiła o węża, jej własnego, takiego który mógłby jej towarzyszyć.
I chociaż Artemis był kosztownym prezentem zważywszy na gatunek, tak dziewczyna go dostała - w końcu w oczach rodziców zamiast myśleć o bezsensownych wygibasach i baletkach, zaczęła mówić sensownie.