07.12.2025, 22:42 ✶
Najlepsze Yule Milles miała w 1970 roku, kiedy Brenna siłą i przemocą zaciągnęła ją do Warowni. Nosiła na sobie cudzy wyciągnięty sweter świąteczny, nie mogła się najebać za bardzo bo Godryk patrzył, a potem grała do świtu w karty z Morfiną nie myśląc o tym, jak bardzo zjebany jest wokół niej świat. Jakby Czarny Dzban nie wyrzygał swojego zajebistego pomysłu na naprawę świata, jakby zamaskowane kutasy nie atakowały ludzi na ulicach. Jakby wszyscy na moment znaleźli się pod szklanym kloszem, a tylko Matka na moment wstrząsała ziemią by poderwać śnieg do góry. Przez moment mogła nie myśleć o tym jak bardzo nienawidzi świąt i to nie z powodu alkoholu w żyłach. To było miłe.