• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[17.03.72] To tylko odrobina wody...

[17.03.72] To tylko odrobina wody...
Lekkoduch
Wszystko jest możliwe, kiedy kłamiesz.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Theodore Lovegood
#13
01.03.2023, 15:30  ✶  
Zamiast przywitać ich uśmiechem, uścisnąć dłonie i podziękować za szybkie przybycie, jego ciało, domagające się snu, zmusiło go do głośnego i przeciągniętego ziewnięcia. Zasłonił usta dłonią, by nie pokazywać wszystkim wnętrza swojego gardła, a następnie zerknął sennie na Longbottoma.
- Dobry wieczór, tak, to ja jestem Lovegood. A to Mackenzie Greengrass – powiedział i kiwnął głową w stronę blondynki. Po przedstawieniu się przez moment przyglądał się obu brygadzistom, ciekawy tego, jak wyglądała ich praca. Nie było mu dane zobaczyć, jak wykonują policyjną robotę, bo zostali poproszeni o opuszczenie mieszkania. Nie protestował, choć bardzo chciał ujrzeć detektywów w akcji. Wyszedł powolnym krokiem za Mackenzie i ze znudzoną miną wysłuchał jej zeznania. 
- To może ja zacznę od samego początku – stwierdził, bo uznał, że streszczenie dziewczyny było pozbawione kilku szczegółów oraz brakowało mu emocji potrzebnych do tego, by słuchacz ekscytował się opowieścią. Oceniłby je góra na góra trzy w skali od zera do dziesięciu: pozbawione mimiki, gestów nie pozwalało wczuć się w sytuację. Chrząknął głośno gotowy na podjęcie lepszej, bardziej elektryzującej próby niż sąsiadka.
- Czy miał pan kiedyś sen tak żywy i ekscytujący, że wydawał się bardziej realistyczny niż rzeczywistość? Ja dzisiaj przeżyłem coś takiego. Proszę sobie wyobrazić ogromny statek, a ja stoję przy sterze, wszędzie, gdzie okiem nie sięgnąć, tylko morze, całe pod moim panowaniem… - Wyprostował się i wykonał szeroki ruch ręką, choć z kołdrą na ramionach, roztrzepanymi włosami i ze strugą wody pod nogami nie miał szans wyglądać jak wielki władca morza, niezależnie od tego, co by zrobił. Z jego punktu widzenia jego sen był bardzo ważnym elementem, może nawet jednym z najważniejszych w całym tym przykrym zdarzeniu. Śmierć pani Weasley kosztowała go nie tylko mokrą od wody ścianę, ale także kilka pięknych chwil spędzonych w łóżku. Niestety domyślał się, że brygadzista chciałby posłuchać, co działo się potem, więc Theodore przerwał opowieść o śnie (choć mógłby o nim mówić o wiele dłużej) i skupił się na rzeczach, których był świadkiem w następnej kolejności.
- Ale niestety został on przerwany przez tę oto moją sąsiadkę – mówiąc to zerknął podejrzliwie na swoją towarzyszkę i wskazał na nią oceniająco palcem, tak jakby powinna być wzięta pod uwagę jako potencjalny morderca, skoro już dopuszcza się tak okrutnych czynów jak urządzanie sąsiadom pobudki o nieludzkich porach.
- Dobijała się do mojego mieszkania, ponieważ została zalana. Nie zdziwiłem się specjalnie jej obecnością, ludzie często zwracają się do mnie o pomoc w kryzysowych chwilach. Okazało się, że moja ściana też jest cała mokra, doszliśmy więc do wniosku, że woda musi do nas przeciekać z wyższego piętra, z domu pani Weasley. W tempie błyskawicy pognałem na górę, ale zastaliśmy zamknięte drzwi – powiedział bardzo szybko, bo chciał się prześlizgnąć przez trochę nudniejszą w jego mniemaniu część opowieści. Dużo bardziej interesujące było samo odnalezienie ciała i wstrząs z tym związany.
- Czułem przez skórę, że coś jest nie tak – westchnął, a jego głos momentalnie zadrżał. Czuł, że to jest odpowiedni moment w zeznaniu, by pokazać swój aktorski kunszt - Miałem wrażenie, że to dalej sen, który zmienił się w koszmar. Tak bardzo się bałem, że z moją sąsiadką stało się coś złego! Waliłem w drzwi i prosiłem niebiosa, by z panią Weasley wszystko było w porządku! - krzyknął zmęczonym, rozemocjonowanym tonem. Skupił się przy tym na tyle, że aż oczy mu się zaszkliły, ale nie udało mu się uronić żadnej łzy. Nie był w pełni zadowolony ze swojego występu, czuł, że gdyby był wyspany i przygotowany, to poszłoby mu jeszcze lepiej. Złapał się za serce i westchnął głośno, udając, że próbuje w ten sposób się uspokoić.
- Koniec końców Mackenzie udało się otworzyć drzwi i dostaliśmy się do środka – Był to kolejny temat, przez który należało się prześlizgnąć. Gdyby dziewczyna dała mu okazję, to skłamałby i sprzedałby brygadzistom historyjkę o tym, jak heroicznie wyłamał drzwi, ale nie dostał na to szansy.
- Niestety przybyliśmy za późno, znaleźliśmy jej ciało. Zapamiętam to do końca życia, co za tragedia! To jest takie niesprawiedliwe, miała jeszcze tyle przed sobą! - po kolejnym emocjonalnym krzyku obrócił się do nich plecami i skierował swoją dłoń ku twarzy, udając w ten sposób, że próbuje ukryć przed nimi swoje łzy, które, nawet gdyby się pojawiły, to byłyby nieszczere, bo wszystkie jego emocje pokazywane brygadzistom były udawane.
- Kiedy tu się wprowadzałem, Pani Weasley mieszkała z siostrą, ale ona nie żyje już od dawna. Po jej śmierci mieszkała sama, od czasu do czasu odwiedzał ją młody chłopak, chyba jej wnuk – wyjaśnił wciąż obrócony plecami do Longbottoma. Znów się odwrócił dopiero wtedy, gdy Mackenzie spytała się o coś bardzo ciekawego.
- To bardzo dobre pytanie. Czy będzie prasa? Chętnie im to wszystko powtórzę – stwierdził z nadzieją w głosie. Smutek zniknął z jego twarzy, zastąpiony przez zaciekawienie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2484), Mackenzie Greengrass (3438), Theodore Lovegood (3708)




Wiadomości w tym wątku
[17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 10.02.2023, 19:38
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 11.02.2023, 17:27
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 11.02.2023, 19:18
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 12.02.2023, 23:24
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 13.02.2023, 19:19
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 13.02.2023, 23:00
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 13.02.2023, 23:47
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 17.02.2023, 12:36
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 17.02.2023, 13:44
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 23.02.2023, 23:27
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Erik Longbottom - 24.02.2023, 01:45
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 24.02.2023, 12:05
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 01.03.2023, 15:30
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Erik Longbottom - 03.03.2023, 23:55
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 04.03.2023, 12:55
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 11.03.2023, 22:38
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Erik Longbottom - 13.03.2023, 00:32
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Mackenzie Greengrass - 13.03.2023, 13:57
RE: [17.03.72] To tylko odrobina wody... - przez Theodore Lovegood - 13.03.2023, 19:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa