10.12.2025, 14:37 ✶
Jonathan wydał z siebie pomruk zadowolenia, gdy chłodna poduszka zetknęła się z jego karkiem, a dłoń Anthony'ego awansował do rangi najlepszej masażystki na całym świecie.
– Tak jest dobrze. Eliksir… – Gdzie mógł być eliksir? Pomyśli o tym chwilę później, bo teraz w pokoju zrobiło się cudownie ciemno, dokładnie tak jak tego potrzebował i Jonathan jeszcze bardziej nie chciał, by drugi czarodziej go opuszczał. – Mmm... Rozpieszczasz mnie mój drogi. – I prawdę mówiąc czerpał z tego pewną przyjemność.
Zamilkł na chwilę słysząc pytanie. Żyjąc ze swoim darem już tyle lat i wiedząc ile czasu spędził właśnie korzystając z niego (a dokładny pomiar tego czasu brzmiał: długo i cudownie) dla Jonathana oczywistym było dlaczego właśnie bolała go głowa i nawet cieszył się, że Anthony nie wytykał mu tego małego szaleństwa. Teraz jednak zawahał się, bo z jednej strony nie chciał, aby jego partner wyrzucał sobie ten pomysł, ale jednocześnie nie wyobrażał sobie, aby nie powiedzieć mu prawdy.
– Nie, nie często. Po prostu… – Westchnął cicho. – Po prostu czasem przyjemność ma swoje konsekwencje zwłaszcza gdy zazwyczaj aurowidzenie nie trwa tak długo. Ale to nic mój drogi. To znaczy tylko tyle, że muszę częściej ćwiczyć.
– Tak jest dobrze. Eliksir… – Gdzie mógł być eliksir? Pomyśli o tym chwilę później, bo teraz w pokoju zrobiło się cudownie ciemno, dokładnie tak jak tego potrzebował i Jonathan jeszcze bardziej nie chciał, by drugi czarodziej go opuszczał. – Mmm... Rozpieszczasz mnie mój drogi. – I prawdę mówiąc czerpał z tego pewną przyjemność.
Zamilkł na chwilę słysząc pytanie. Żyjąc ze swoim darem już tyle lat i wiedząc ile czasu spędził właśnie korzystając z niego (a dokładny pomiar tego czasu brzmiał: długo i cudownie) dla Jonathana oczywistym było dlaczego właśnie bolała go głowa i nawet cieszył się, że Anthony nie wytykał mu tego małego szaleństwa. Teraz jednak zawahał się, bo z jednej strony nie chciał, aby jego partner wyrzucał sobie ten pomysł, ale jednocześnie nie wyobrażał sobie, aby nie powiedzieć mu prawdy.
– Nie, nie często. Po prostu… – Westchnął cicho. – Po prostu czasem przyjemność ma swoje konsekwencje zwłaszcza gdy zazwyczaj aurowidzenie nie trwa tak długo. Ale to nic mój drogi. To znaczy tylko tyle, że muszę częściej ćwiczyć.