12.12.2025, 00:54 ✶
Pytanie jakie otrzymał Nicholas, nie pasowało zbytnio do tego, z czym się zmagał. Dokładniej mówiąc, kaszel pojawił się jeszcze przed pożarami. Czy mógł tak powiedzieć? Na zdrowiu bardziej mu siadło po wypiciu nieznanego eliksiru, podczas wykonywania misji dla Czarnego Pana. Czarna maź, cokolwiek, czymkolwiek to było. Iluzja w płynie. Nieudana próba eksterioryzacji, mocniej nadszarpnęły jego stan chorego serca. Gdyby ten uzdrowiciel był bardziej znany. Był tym, kim on jest, byłoby znacznie łatwiej.
- Ostry, męczący, niekiedy duszący. Podrażnia mi dość mocno gardło. Pojawił się, nagle. Może za dużo czasu przebywałem podczas pożarów. Albo odporność mi spadła.Odparł częściowo kłamiąc patrząc zdecydowanie na uzdrowiciela. Nie kłamał, w sprawie objawów kaszlu. Kłamał jedynie w kwestii pojawienia się wspomnianego kaszlu. Gdyż ten, pojawił się znacznie wcześniej. Z końcem sierpnia. Ale pożar Londynu wzmocnił objawy, co nie było bezpieczne z chorobą genetyczną.
- W zeszłym miesiącu. Od lipca.
Odrzekł zgodnie z prawdą, w kwestii brania ostatnio eliksiru na serce. To był sierpień. Pamiętał sytuacje w lecie, kiedy musiał po eliksir sięgać częściej. I moment, w którym miał naprawdę sporo szczęścia przeżycia.
- Ataki od tamtego czasu zdarzają się częściej. Choroba daje mi się we znaki co miesiąc bądź niespodziewanie wcześniej. Uciska mnie w klatce piersiowej, robi mi się słabo i tracę równowagę.
Opisał tyle, co pamiętał ze swojego upadku. Miał szczęście, że wtedy mieszkał z nim Rodolphus i szybko zareagował aby mu pomóc. Nicholas nie zamierzał wspominać o tym, że czasem używa Eksterioryzacji i być może ona także mogłaby mieć na wpływ na jego stan zdrowia. Czuł to ostatnim razem, kiedy jej użył. Krew z nosa? Także miała miejsce.