13.12.2025, 07:32 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.12.2025, 07:35 przez Leviathan Rowle.)
- Ty to powiedziałaś - wymruczał w odpowiedzi, jak gdyby nigdy nic. Chciała się w to bawić to proszę bardzo, on nie miał najmniejszych oporów. - Spędzasz całe dnie w tej swojej chacie, ktoś mógłby pomyśleć że masz pełno czasu i jeszcze więcej, żeby sobie gotować albo urządzać wielodaniowe obiadki. Sama siejesz, znaczy się że nie brakuje ci jedzenia. No chyba że brakuje i ojciec ma ci dać kieszonkowe? - zapytał z kamienną wręcz twarzą, lustrując ją uważnie spojrzeniem kiedy rozłożyła ręce i podążając za tym gestem, jakby oceniał cały dobrostan jej chatki. No cóż, luksusy to nie były, chociaż Leviathanowi i jego własnemu domkowi też daleko było od pławienia się w przepychu. Większość czasu nie spędzał w domu czy rodowej posiadłości, a w samym sercu rezerwatu i ze swoimi pracownikami, babrając się nierzadko w błocie.
- Rano mnie już tutaj nie będzie - zawyrokował. Nie skomentował jej wcześniejszych, wcale-nie-przebiegłych słów, chyba specjalnie puszczając je mimo uszu. Kiedy jednak zostawał na noc, często i tak znikał przed świtem, jakby co najmniej miał dostać wysypki od nadmiernego spędzania czasu czy to w jej towarzystwie, czy to w samej chatce na kurzej nóżce.
- Po co mnie w ogóle pytasz, skoro sama znajdujesz odpowiedzi tak szybko? - odstąpił wreszcie od paleniska, uznając że podskakujące na drwach płomienie, dadzą sobie już dalej radę i nie grożą wygaszeniem. - Może być i na słodko. A w tym roku nie przeprowadzałaś jakichś nowych testów i eksperymentów? Może byś mnie czymś pozytywnie zaskoczyła?
- Rano mnie już tutaj nie będzie - zawyrokował. Nie skomentował jej wcześniejszych, wcale-nie-przebiegłych słów, chyba specjalnie puszczając je mimo uszu. Kiedy jednak zostawał na noc, często i tak znikał przed świtem, jakby co najmniej miał dostać wysypki od nadmiernego spędzania czasu czy to w jej towarzystwie, czy to w samej chatce na kurzej nóżce.
- Po co mnie w ogóle pytasz, skoro sama znajdujesz odpowiedzi tak szybko? - odstąpił wreszcie od paleniska, uznając że podskakujące na drwach płomienie, dadzą sobie już dalej radę i nie grożą wygaszeniem. - Może być i na słodko. A w tym roku nie przeprowadzałaś jakichś nowych testów i eksperymentów? Może byś mnie czymś pozytywnie zaskoczyła?
We said we're going to conquer new frontiers
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast