13.12.2025, 07:59 ✶
Lyssa, jak na komendę, uśmiechnęła się urokliwie, kiedy tylko Darcy o tym wspomniał. To był odruch, tak samo powodowany jego słowami jak i zwykłym przeświadczeniem, że połowę rzeczy w życiu można było zdobyć bez wysilania się, ot na uśmiech. Chociaż doświadczenia w tym temacie wynikały z prostego przywileju bycia ładną.
- Dla mnie to samo, tylko hm... średni? - nie była pewna, czy w takim miejscu jak Dziurawy Kocioł, dysponowano różnymi rozmiarami grzańców czy innych napojów, ale miała nadzieję że tak. Barman z resztą nie miał zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu, tylko pokiwał głową i zabrał się za nalewania wina do kubków, jednego dużego, a drugiego mniejszego. Uwinął się z tym szybko i zaraz przed Lyssą i Darcym stanęło zamówienie. Zabrali je i usadowili się przy jednym ze stolików.
- Chyba jeszcze nie zdarzyło mi się być w Dziurawym Kotle - rzuciła, rozglądając się dookoła z uwagą. Zdecydowanie panował tutaj klimat... oberży. Tak, chyba do tego było lokalowi najbliżej w jej głowie. Dużo drewna, można było tutaj wynająć pokoje, a do tego coś zjeść. Nie odmawiano też przechodniom z ulicy zwyczajnie nachlać się do odciny, sprawiało więc to że był to przybytek o szeroko zakrojonej działalności i wprost proporcjonalnym braku higieny, jak podejrzewała. Przez chwilę zastanawiała się, czy nie przylepi się do krzesła, ale w końcu stwierdziła że to Pokątna, może nie będzie tak źle.
- Mogę zapytać, co cię do Dziurawego przyprowadziło? - uśmiechnęła się do niego krótko, zachęcająco, szybko kryjąc ten wyraz za rąbkiem kubka, kiedy upiła parę niewielkich łyków grzańca.
- Dla mnie to samo, tylko hm... średni? - nie była pewna, czy w takim miejscu jak Dziurawy Kocioł, dysponowano różnymi rozmiarami grzańców czy innych napojów, ale miała nadzieję że tak. Barman z resztą nie miał zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu, tylko pokiwał głową i zabrał się za nalewania wina do kubków, jednego dużego, a drugiego mniejszego. Uwinął się z tym szybko i zaraz przed Lyssą i Darcym stanęło zamówienie. Zabrali je i usadowili się przy jednym ze stolików.
- Chyba jeszcze nie zdarzyło mi się być w Dziurawym Kotle - rzuciła, rozglądając się dookoła z uwagą. Zdecydowanie panował tutaj klimat... oberży. Tak, chyba do tego było lokalowi najbliżej w jej głowie. Dużo drewna, można było tutaj wynająć pokoje, a do tego coś zjeść. Nie odmawiano też przechodniom z ulicy zwyczajnie nachlać się do odciny, sprawiało więc to że był to przybytek o szeroko zakrojonej działalności i wprost proporcjonalnym braku higieny, jak podejrzewała. Przez chwilę zastanawiała się, czy nie przylepi się do krzesła, ale w końcu stwierdziła że to Pokątna, może nie będzie tak źle.
- Mogę zapytać, co cię do Dziurawego przyprowadziło? - uśmiechnęła się do niego krótko, zachęcająco, szybko kryjąc ten wyraz za rąbkiem kubka, kiedy upiła parę niewielkich łyków grzańca.
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.