13.12.2025, 20:41 ✶
Jonathan zmarszczył brwi próbując zrozumieć czemu mówili o dzisiaj skoro matka Anthony’ego wciąż była w Little Hangleton, a londyński apartament okupowany był przez Blechleyów. No i dzisiaj, nawet gdyby otrzymali tak piękną okazję, to dzisiaj…. Dzisiaj po prostu nie mógł i chociaż nie uśmiechała mu się wizja, że jutro rano zapewne nie obudzi się w ramionach swojego partnera i to nie jego głos spróbuje nakłonić go do wstania, to kolejna sugestia Shafiqa sprawiła, że życie było tragiczne tylko przez kilka sekund.
– Tydzień? – zapytał przyjemnie zaskoczony, czując jak ból głowy powoli znika, a jego miejsce zostaje zastąpione przez senne rozmarzenie. A gdyby tak ponownie objął Anthony’ego, okrył ich kocem i jeszcze na chwilę oboje ponownie powrócili do snu? Nie musiał nawet naprawdę zasypiać, ale najzwyczajniej na świecie marzył o obejmowaniu ukochanego w cieple i ciemności pachnącej jak śliwka, kiedy wszystkie jego myśli mogły być skupione tylko na tym momencie. – W takim razie już zamówię odpowiednie olejki. Preferujesz złocistą gruszkę, czy dynie z kardamonem? Powiedz mi tylko… Nie dokucza ci za bardzo? Twoja matka? Sam z całkiem dużą przyjemnością żegnałem się z rodzicami, gdy już wyjechali, a była to mimo wszystko całkiem przyjemna wizyta.
– Tydzień? – zapytał przyjemnie zaskoczony, czując jak ból głowy powoli znika, a jego miejsce zostaje zastąpione przez senne rozmarzenie. A gdyby tak ponownie objął Anthony’ego, okrył ich kocem i jeszcze na chwilę oboje ponownie powrócili do snu? Nie musiał nawet naprawdę zasypiać, ale najzwyczajniej na świecie marzył o obejmowaniu ukochanego w cieple i ciemności pachnącej jak śliwka, kiedy wszystkie jego myśli mogły być skupione tylko na tym momencie. – W takim razie już zamówię odpowiednie olejki. Preferujesz złocistą gruszkę, czy dynie z kardamonem? Powiedz mi tylko… Nie dokucza ci za bardzo? Twoja matka? Sam z całkiem dużą przyjemnością żegnałem się z rodzicami, gdy już wyjechali, a była to mimo wszystko całkiem przyjemna wizyta.