15.12.2025, 10:13 ✶
Cisza była jeszcze gorsza niż krzyki z nocy 8/9 września. To wszystko było wciąż w niej żywe, mimo że minęły prawie dwa dni. Wtuliła się w Tristana i próbowała zapomnieć, ale to było... Trudne. Może nie do końca niemożliwe, ale jednak trudne. Gdy Ward ucałował czubek jej głowy, uśmiechnęła się lekko i wyraźnie rozluźniła.
- Odpoczniemy, a jutro znajdę Ci dodatkowe eliksiry - powiedziała cicho, jakby mimo wszystko nie chciała zaburzać tej ciszy, która ich oblepiła. - Zaraz zrobię ci herbaty. Na pewno coś tu mają.
Była jednak zmęczona. Nawet nie fizycznie, a psychicznie. Ledwo skończyła mówić, a jej oczy zamknęły się, żeby znowu nie napełniły się łzami.
- Millie nam pomoże. Pisała, że może pomóc. Będzie dobrze - powiedziała sennie, a jej ciało wręcz krzyczało idź spać. Rozluźniało się, a umysł krążył wokół scen, których była świadkiem. I pewnie gdyby nie obecność Tristana, to wzdrygnęłaby się i zerwała na równe nogi. - Jeszcze zamieszkamy w domku z ogródkiem i będziemy mieć psa.
Wymamrotała sennie, zanim nie osunęła się do krainy marzeń.
- Odpoczniemy, a jutro znajdę Ci dodatkowe eliksiry - powiedziała cicho, jakby mimo wszystko nie chciała zaburzać tej ciszy, która ich oblepiła. - Zaraz zrobię ci herbaty. Na pewno coś tu mają.
Była jednak zmęczona. Nawet nie fizycznie, a psychicznie. Ledwo skończyła mówić, a jej oczy zamknęły się, żeby znowu nie napełniły się łzami.
- Millie nam pomoże. Pisała, że może pomóc. Będzie dobrze - powiedziała sennie, a jej ciało wręcz krzyczało idź spać. Rozluźniało się, a umysł krążył wokół scen, których była świadkiem. I pewnie gdyby nie obecność Tristana, to wzdrygnęłaby się i zerwała na równe nogi. - Jeszcze zamieszkamy w domku z ogródkiem i będziemy mieć psa.
Wymamrotała sennie, zanim nie osunęła się do krainy marzeń.
Koniec sesji