15.12.2025, 10:21 ✶
Lewis uważa, że nie ma czegoś takiego, jak zły prezent. Zawsze można się uśmiechnąć i udawać, że waza z duraleksuod ciotki Jessicy jest idealną dekoracją do domu, nawet jeżeli pasuje jak pięść do nosa. Wystarczy ją zapakować i poczekać na czyjeś urodziny i dać dalej. Ileż to zaoszczędzonych pieniędzy! Za dzieciaka można się prezentami wymieniać, przecież i tak nikt tego nie sprawdza.
Najlepszym prezentem zaś dla Lewisa był pierwszy w życiu woreczek szafranu, który otrzymał od swojego mentora kulinarnego na urodziny. Był to równocześnie najgorszy prezent, ponieważ po stworzeniu wspólnie potrawy, w której pełnił dominującą rolę, okazało się, że ta drogocenna przyprawa nie pasuje do plebejskich kubków smakowych Lewisa. Obecnie widzi jej atuty, ale nigdy nie stawia na pierwszym planie.
Najlepszym prezentem zaś dla Lewisa był pierwszy w życiu woreczek szafranu, który otrzymał od swojego mentora kulinarnego na urodziny. Był to równocześnie najgorszy prezent, ponieważ po stworzeniu wspólnie potrawy, w której pełnił dominującą rolę, okazało się, że ta drogocenna przyprawa nie pasuje do plebejskich kubków smakowych Lewisa. Obecnie widzi jej atuty, ale nigdy nie stawia na pierwszym planie.